Gigantyczne korki i nerwy kierowców – tak wygląda codzienność, z którą mierzą się mieszkańcy południowo-wschodniego Wrocławia oraz okolicznych miejscowości. Powodem jest oczywiści zmiana organizacji ruchu po rozpoczęciu remontu Gazowej. Miasto radzi... omijać Opolską i korzystać z alternatywnych tras.
Potężny korek na ulicy Opolskiej, zwłaszcza rano, oraz równie długi zator na Krakowskiej w popołudniowym szczycie, to bezpośrednie efekty niedawnego zamknięcia sąsiedniej ulicy Gazowej, na której rozpoczął się gruntowny remont. Jak wynika z danych magistratu, do tej pory Gazową przejeżdżało w porannym szczycie około 1150 aut. Teraz ci wszyscy kierowcy musieli poszukać innych dróg, co drastycznie dociążyło sąsiednie arterie, zwłaszcza ulicę Opolską.
Po pierwszych dniach funkcjonowania nowej organizacji ruchu wielu kierowców zauważyło, że sygnalizacja na kluczowym skrzyżowaniu Opolska - Karwińska - Krakowska jest ustawiona tak, że mocno preferuje jadących z Brochowa do centrum. Dlatego, nawet poza szczytem, na Opolskiej w kierunku centrum tworzą się zatory, gdy na pasie z Karwińskiej do centrum jest niemal pusto.
- To pierwsze dni robocze z nową organizacją ruchu, obserwujemy sytuację na bieżąco. Ulicą Gazową, która została zamknięta na pierwszy etap remontu, w szczycie porannym przejeżdżało około 1150. Teraz te 1150 kierowców musiało wybrać inną drogę. Zachęcamy, by były to proponowane przez miasto trasy. Kierowcy nie muszą wybierać ul. Opolskiej. Wyjazd w kierunku centrum Wrocławia dla kierowców z gminy Siechnice, Brochowa i Iwin jest możliwy też przez ul. Karwińską i Konduktorską. W porannych szczytach – przez pierwsze dni robocze po wprowadzeniu zmian w organizacji ruchu, na tych dwóch wyjazdach do centrum ruch odbywał się płynnie, a kierowcy zjeżdżali ze skrzyżowań najczęściej na jednym cyklu świetlnym. Jeśli chodzi o powrót od początku zachęcamy mieszkańców do powrotu ul. Buforową. W poniedziałek [11 maja] dojazd od Armii Krajowej do Brochowa po godz. 17 zajmował 6 minut, do Iwin - Bardzką i Buforową – 12. Cykle świetlne są dostosowane do szczytów porannych i popołudniowych. Np. ulica Buforowa w szczycie popołudniowym ma priorytet w kierunku wyjazdu z miasta - mówi Joanna Urbańska-Jaworska z wrocławskiego magistratu.
Miasto zapewnia również, że cykle świetlne na tych trasach są dostosowane do szczytów komunikacyjnych, ale sytuacja jest cały czas obserwowana.
Jest jednak szansa, że wszyscy odetchną już za kilka... lat. Gdy Opolska zostanie gruntownie przebudowana, a na granicy Wrocławia i Radwanic powstanie nowa pętla tramwajowa. W lutym 2026 roku miasto poznało wyniki raportu z konsultacji społecznych w tej sprawie. Jakie są kolejne kroki? Do sierpnia 2027 roku wykonawca ma czas na przygotowanie pełnego projektu trasy oraz uzyskanie wszelkich niezbędnych decyzji administracyjnych i uzgodnień. Dopiero po tym terminie miasto ogłosi przetarg i wybierze wykonawcę odpowiedzialnego za fizyczną budowę.
Zgodnie z obecnymi szacunkami magistratu, docelowa ulga dla mieszkańców nadejdzie dopiero na koniec dekady – urzędnicy zapowiadają, że pierwszym nowym tramwajem na tej trasie pojedziemy na początku 2030 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Podstawową rada: korzystajcie z tramwajów, komunikacja zbiorowa w korkach nie stoi
Podstawową rada: korzystajcie z tramwajów, komunikacja zbiorowa w korkach nie stoi