Już tylko jeden rywal dzieli koszykarzy Śląska Wrocław od upragnionego awansu do ekstraklasy. Wrocławianie w decydującym, piątym meczu rywalizacji półfinałowej pokonali Polski Cukier SIDEn Toruń 73:57. I zapewnili sobie awans do finału rozgrywek, w którym czeka ich walka z MOSIR-em Krosno.
Trener Śląska Tomasz Jankowski zaskoczył ustawieniem piątki, która rozpoczęła mecz. Od pierwszego gwizdka sędziów zagrał Norbert Kulon, zastępując lidera drużyny Pawła Kikowskiego. Jego zadaniem było maksymalnie utrudniać życie rozgrywającemu torunian, Łukaszowi Żytce. I ten plan się sprawdził, bo SIDEn miał w pierwszej kwarcie poważne problemy z grą w ofensywie. Swoje zrobiła też twarda, intensywna gra Śląska w obronie. Efekt? SIDEn się męczył i nie bardzo wiedział, jak znaleźć sposób na Śląsk, a wrocławianie punktowali.Do przerwy Śląsk do prowadzenia dodał jeszcze kilka “oczek”, odskakując rywalom na 12 pkt. Tej przewagi wrocławianie nie oddali już nawet na sekundę. Spora w tym zasługa Marcina Fliegera, który przeciwko SIDEn-owi zaprezentował się wyśmienicie. Jego dorobek to 27 pkt. (w tym pięć “trójek”), skuteczność z gry na poziomie ponad 50 proc., a przede wszystkim zimna krew w momentach, w których losy meczu mogły jeszcze się odwrócić. Tak było w trzeciej kwarcie, gdy torunianie zmniejszyli stratę do dziewięciu “oczek” i zaczynali łapać niezły rytm gry. Wtedy jednak za trzy przymierzył właśnie Flieger, po chwili poprawił Kikowski i SIDEn znów leżał na deskach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze