Jeżeli koszykarze Śląska wygrają mecz nr 3 w Toruniu, to w niedzielę nad ranem obudzą się już we własnych łóżkach i będą mogli spokojnie myśleć o wielkim finale. Jeśli nie, czeka ich trzydniowy pobyt w mieście Kopernika i walka o uniknięcie piątego starcia.
Choć ostatnie spotkanie wrocławskiego Śląska z toruńskim SIDEn-em w niczym nie przypominało starcia kadrowo wyrównanych drużyn – wszak Śląsk zmiótł gości z powierzchni parkietu przy ul. Mieszczańskiej wygrywając aż 95:52 – to zacięty, stojący na wysokim poziomie pojedynek sobotni pokazał, że SIDEn potrafi być bardzo niebezpieczny (Śląsk zwyciężył „tylko” 70:63).Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze