Reklama

Koszykówka: WKK wygrywa derby po raz drugi

14/02/2011 00:00

Wyrównane pierwsze trzy kwarty spotkania oraz nokaut w osatniej odsłonie. Tak po krótce wygladał scenariusz niedzielnego spotkania, którego stawką były ligowe punkty jak i prestiż, na wrocławskim "koszykarskim podwórku".

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla gospodarzy, którzy 3 minuty po rozpoczęciu gry wyszli na 4-punktowe prowadzenie (5:1) za sprawą celnego rzutu z dystansu Adriana Mroczka-Truskowskiego oraz 2-punktowego rzutu Wojciecha Leszczyńskiego. Niedługo później dobra gra Śląska przełożyła się na zwiększenie prowadzenia do 5 punktów (9:4), a celnymi rzutami dwukrotnie popisał się rozgrywający WKS-u - Norbert Kulon. Niestety w końcówce tej kwarty koszykarze Śląska stracili koncentrację i popełnili kilka prostych błędów, które skrupulatnie wykorzystali goście, co pozwoliło im wyjść na 1-punktowe prowadzenie na zakończenie pierwszej części meczu (10:11).


Druga kwarta ponownie rozpoczęła się znakomicie dla Śląska, gdyż za sprawą dwóch celnych rzutów trzypunktowych Kulona i Zyskowskiego gospodarze ponownie wyszli na 5-punktowe prowadzenie (16:11). Po tak fatalnym początku w wykonaniu koszykarzy WKK trener gości zdecydował się wziąć czas, aby poukładać taktycznie swój zespół. Jak się okazało było to dobre posunięcie, gdyż niespełna 2 minuty później Bartkowiak celnym dwupunktowym rzutem doprowadził do wyrównania (16:16).  Taki obrót rzeczy jeszcze bardziej zmobilizował Śląsk, który z minuty na minutę grał jeszcze lepiej, a na 50 sekund przed zakończeniem pierwszej połowy spotkania Jarosław Zyskowski celnym rzutem wyprowadził WKS na 7-punktowe prowadzenie (28:21). Ostatecznie przewaga Śląska stopniała "tylko" do 4 punktów, gdyż rzutem z dystansu popisał się Lewandowski (28:24).

Reklama

Po przerwie również mogliśmy oglądać bardzo ciekawe i wyrównane spotkanie. Na 5:41 do zakończenia trzeciej kwarty meczu koszykarze WKS-u za sprawą celnego rzutu Wojciecha Leszczyńskiego prowadzili jeszcze ze swoimi rywalami 4 punktami (36:32), jednak ostatecznie po syrenie kończącej trzecią partię punkt więcej na swoim koncie mieli koszykarze WKK, którym minimalne prowadzenie 39:40 zapewnił 15 sekund przed końcem Grzeliński.


Dobra gra i dyspozycja zawodników Śląska skończyła się jednak wraz z rozpoczęciem ostatniej, decydującej kwarty. To właśnie bardzo słaba obrona i nieskuteczność w ataku spowodowały, że w czwartej części meczu koszykarze WKS-u zdołali zdobyć zaledwie 8 punktów przy 28 "oczkach" przeciwników. To wszystko zadecydowało o kolejnych przegranych derbach Wrocławia przez Śląsk, który ostatecznie uległ we własnej hali gościom zza miedzy 47:68.

Reklama

Najskuteczniejszym strzelcem spotkania został zawodnik WKK - Marek Kondraciuk, który w ciągu 32 minut gry zanotował 21 punktów. Wśród przegranych dobre spotkanie rozegrali Norbert Kulon (14 punktów) oraz Jarosław Zyskowski (13 punktów), jednak do szczęścia w postaci zwycięstwa zdecydowanie zabrakło koncentracji i zimnej krwi w ostatniej odsłonie meczu.


Patryk Załęczny

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości