Reklama

Kozanów i Pilczyce chciały „niepodległości”. Rada miejska zdecydowała

18/02/2021 19:49

Gigantyczne osiedle Pilczyce-Kozanów-Popowice Płn. nie zostanie podzielone na Pilczyce-Kozanów i Popowice Płn. Takiego rozwiązania oczekiwali mieszkańcy, którzy zawiązali obywatelski komitet uchwałodawczy, zebrali podpisy i wprowadzili pod obrady rady miejskiej swój projekt uchwały zakładający nowy podział. W czwartek rada miejska, wniosek o „niepodległość” Kozanowa i Pilczyc od Popowic odrzuciła.

Mieszkańcy, którzy zebrali podpisy pod inicjatywą uchwałodawczą, tłumaczyli że obecny podział Wrocławia, w którym osiedle Pilczyce-Kozanów-Popowice Płn. jest traktowane jako jedno, jest nieodpowiedni, bo o ile osiedla Pilczyce i Kozanów mają podobny charakter, tak Popowice są obszarem odmiennym i nie ma z nimi ścisłego powiązania funkcjonalno-przestrzennego.


Rozpatrująca pomysł komisja Skarg, Wniosków i Petycji wydała dla pomysłu mieszkańców opinię negatywną. – We wniosku jest napisane, że ma być lepiej, ale nie jest napisane, dlaczego ma być lepiej – mówił podczas sesji przewodniczący komisji Czesław Cyrul, który powoływał się na opracowania ekspertów, z których wynika, że tego typu podziały nie zawsze są korzystne dla mieszkańców. Referujący radny zauważał też, że pomysł nie był formalnie konsultowany z miejscową radą osiedla, co jest warunkiem zmiany granic osiedli.

Reklama

Nowoczesna chciała skierować projekt uchwały do drugiego czytania i zyskać w ten sposób czas na konsultacje. – Być może powinniśmy się tutaj pochylić nad rozwiązaniami, które dla radnych osiedlowych i mieszkańców byłyby interesujące – tłumaczyła radna Magdalena Razik-Trziszka, zauważając, że wraz ze zmienianiem się wrocławskich osiedli, należałoby zmodyfikować podział osiedli na okręgi wyborcze, co sprawiłoby, że w radach osiedli zasiadałaby lepsza reprezentacja poszczególnych rejonów osiedli.


Dariusz Piwoński z PiS, który prywatnie jest mieszkańcem Kozanowa, tłumaczył z kolei, że inicjatywę mieszkańców rozumie, bo o problemach Pilczyc i Kozanowa obecnie decyduje rada osiedla, w której większość stanowią mieszkańcy wybierani z Popowic, które w niedalekiej przyszłości będą się rozrastać, a co za tym idzie mieć jeszcze większą reprezentację w radzie osiedla.

Reklama

Jego klubowy kolega Andrzej Kilijanek apelował do radnych, by nie odrzucać od razu uchwały będącej inicjatywą mieszkańców i pochylić się nad tym projektem i, jak nie przyjęciem propozycji mieszkańców, to wypracowaniem innego rozwiązania tego problemu.


W imieniu prezydenta Wrocławia głos w dyskusji zabrał Bartłomiej Świerczewski, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych, który poinformował, że magistrat negatywnie zaopiniował inicjatywę. Tłumaczył, że przyjęcie uchwały z powodów formalnych wymaga opinii rady osiedla i jej przyjęcie bez takowej zostanie zakwestionowane przez wojewodę. Świerczewski tłumaczył też, że nie powinno się prowadzić dyskusji na temat zmian granic osiedli, tylko z punktu widzenia jednego osiedla. Urzędnik przypomniał też, że we Wrocławiu od dwóch lat działa specjalny zespół, który przygotowuje reformę statutów rad osiedli. W jego ramach uzgodniono, że ewentualne korekty granic mają być rozważane dopiero po wybraniu nowych rad osiedli.

Reklama

Rada miejska najpierw zdecydowała, że projekt nie zostanie skierowany do drugiego czytania, a następnie głosami całego klubu Forum Jacka Sutryka i 2 radnych PiS odrzuciła inicjatywę. 7 radnych głosowało przeciwko odrzuceniu propozycji mieszkańców, a 10 wstrzymało się od głosu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości