Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzieże paliwa z jednej ze stacji na Psim Polu. Podejrzany wlewał paliwo do kanistra a później odchodził nie płacąc i sprzedawał je napotkanym kierowcom.
Złodziejem okazał się nim 33-letni mieszkaniec Wrocławia. Do zdarzenia doszło w czwartek na Psim Polu. – Jak ustalili policjanci, podejrzany dwa razy przyszedł z kanistrem na jedną ze stacji paliw, zatankował 20 litrów oleju napędowego i wykorzystując tłok oddalił się nie płacąc. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy, tuż po kradzieży, gdy szedł jedną z pobliskich ulic – relacjonuje Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Na bazie zgromadzonego materiału dowodowego policjanci zajmujący się tego typu sprawami, na chwile obecną udowodnili zatrzymanemu mężczyźnie 9 takich kradzieży na terenie miasta. Podejrzany skradzione paliwo sprzedawał przygodnie napotkanym kierowcom, a pieniądze przeznaczał na własne potrzeby.
– Obecnie funkcjonariusze w dalszym ciągu wyjaśniają wszystkie okoliczności tych spraw. Sprawdzają m.in. czy zatrzymany nie ma na swoim koncie jeszcze więcej tego typu czynów. Teraz 33-latek za kradzieże odpowie przed sądem. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje Łukasz Dutkowiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze