Wrocławscy policjanci zatrzymali 20-letniego mieszkańca powiatu oleśnickiego, który trudnił się kradzieżami perfum. Wpadł chwilę po tym, jak okradł drogerię w jednym z miejskich centrów handlowych. Tłumaczył, że kradnąc, chce zarobić na kupno nowego mieszkania.
Policjanci patrolując rejon jednego z wrocławskich centrów handlowych, zwrócili uwagę na grupę młodych mężczyzn, którzy przechadzali się wokół obiektu. Po krótkiej obserwacji mundurowi zauważyli, że jeden z mężczyzn wchodzi do drogerii, a następnie pospiesznie ją opuszcza i biegnie do zaparkowanego samochodu, którym odjeżdża wraz z czekającymi tam kompanami.
Podczas kontroli podejrzenia policjantów okazały się słuszne. 20-letni mężczyzna miał przy sobie kilka opakowań markowych perfum.
– Młody mężczyzna przyznał, że w ich posiadanie wszedł nielegalnie. Okazało się, że kilka za nich ukradł dosłownie przed chwilą, a kolejne ze sklepów na terenie powiatu oleśnickiego – wyjaśnia asp. szt. Łukasz Dutkowiak z KMP we Wrocławiu. – W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, 20-latek został zatrzymany przez policyjnych wywiadowców. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych, wyszło też na jaw, że był już wcześniej notowany – dodaje oficer.
Skradzione przedmioty trafiły już do sklepu. – Pracownicy obiektu nie kryli zaskoczenia, gdy policjanci dosłownie w kilka minut po zdarzeniu, zwrócili im zabrane przez złodzieja mienie. Nie zdążyli nawet zorientować się, że chwilę doszło do tej kradzieży – zaznacza policjant.
Zatrzymany 20-latek jeszcze tego samego dnia trafił do policyjnego aresztu. Tłumaczył policjantom, że kradnie, ponieważ zbiera pieniądze na mieszkanie. Za kradzież, w świetle obowiązujących przepisów, grozi bowiem kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze