Reklama

Krzysztof Pomian, kurator wystawy „Polska światu”, o próbie zrozumienia polskości

09/10/2018 11:41

– Trudne do wyjaśnienia poczucie własnego wyobcowania, do którego przywiązuje się w Polsce dużą wagę, wydaje się przybierać na znaczeniu, co dodatkowo komplikuje sytuację, inspirując badaczy do refleksji, że zrozumienie Polski jest  w rzeczywistości niekończącym się poszukiwaniem! – twierdzi prof. Krzysztof Pomian, kurator wystawy „1918–2018: stulecie niepodległości. Polska – światu”, którą można oglądać w Muzeum Architektury.  

Ekspozycja jest okazją do odkrywania i opisywania roli, jaką na arenie międzynarodowej odegrali wybitni polscy twórcy i reprezentanci różnych dziedzin życia kulturalnego i społecznego. Są wśród nich zarówno uczeni, jak i przedstawiciele świata sztuki: muzycy, literaci, plastycy, architekci, twórcy kina oraz najważniejsze osobistości ze świata sportu i polityki.


Sylwetki i dokonania wybitnych Polaków oraz związane z ich życiem i twórczością eksponaty zostały w niej ukazane na tle ważnych wydarzeń historycznych – dekad odzwierciedlających ówczesną sytuację polityczną i społeczną w Polce i na świecie.

Reklama

Wkład Polski w rozwój świata


O przygotowanie ekspozycji na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości poprosił profesora Krzysztofa Pomiana prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz. – Siła narodowych związków wyobrażeniowych jest w historii ludzkości tak znacząca, że nawet lewicujący filozofowie, tacy jak Habermas, są skłonni mówić o tym, że gdyby nie powstały państwa narodowe, to należałoby je wymyślić – uważa Dutkiewicz, który przypomniał, ze w 1918 roku Polska, odzyskując niepodległosć, na nowo się objawiła. – Dla nas, mieszkających między Tatrami i Bałtykiem oraz pomiędzy Odrą i Bugiem, choć przecież kiedyś na innym, większym terytorium, jak i dla naszych sióstr i braci z wielkiej polskiej diaspory, to najpiękniejszy kraj na świecie. Co uczyniliśmy dla rozwoju naszego kraju, ale i szerszej wspólnoty? Jaki jest nasz wkład w intelektualny rozwój świata? O tym opowiada wystawa mojego przyjaciela Krzysztofa Pomiana. Jej głębokim sensem jest fakt, że to, co „narodowe”, służy temu, co „międzynarodowe” – wyjaśnił Dutkiewicz, którego zdaniem to, co narodowe, musi być widziane szerszej – jako służące człowiekowi i wszystkim ludziom.

Reklama

Na wystawie znalazła się m.in. statuetka Oscara wręczona Andrzejowi Wajdzie za całokształt twórczości i maszyna do pisania, na której Stanisław Lem napisał wszystkie swoje utwory oraz dwie książki: „Transatlantyk” Witolda Gombrowicza i „Zniewolony umysł" Czesława Miłosza, a także pośmiertna maska Jerzego Giedroycia i dwa numery paryskiej „Kultury”. Ekspozycja została chronologicznie podzielona na odcinki, które odpowiadają okresom historii Polski. – Z ogromu znaczących postaci wybraliśmy maksymalnie trzy albo pięć zdjęć. Było to, rzecz jasna, dramatyczne zajęcie, nawet uwzględniając to, że pewnych nazwisk nie mogliśmy brać pod uwagę, gdyż selekcji dokonała w tym względzie kultura światowa – wyjaśnia prof. Krzysztof Pomian. – Wychowałem się w kulcie Żeromskiego, który nie może być na tej wystawie obecny, ponieważ nigdy nie przebił granicy polszczyzny – dodał. W trakcie selekcji przyjęto sztywne kryteria: nagrody, recenzje, tłumaczenia i obecność w innych kulturach. – Chodziło o zakres promieniowania i związki z Wrocławiem. Jeżeli miałem do wyboru Herberta i Różewicza, to – niezależnie od sympatii bądź antypatii – ze względów wrocławskich na wystawie znalazł się ten drugi. Podobnie było w przypadku Kantora i Grotowskiego – wyjaśnił historyk. Na ekpozycji powstał słup światła, który ma symbolizować promienowanie Polski.


Próba zrozumienia polskości

Reklama

– Zagranicznego badacza interesującego się Polską ogarnia nieraz strach: bo czy uczone studiowanie wielu paradoksów jej historii, tak rzadko prowadzące do jednoznacznych rozstrzygnięć, nie potęguje aby wrażenia pewnego chaosu? – pyta Pomian w książce towarzyszącej wystawie „Polska światu”.  – Być może nadzieja na zrozumienie Polski jest czymś w gruncie rzeczy iluzorycznym? Może sprzeczności, do których dochodzimy w trakcie badań, są jednak najlepszymi odpowiedziami, jakie możemy znaleźć? A może nierozumienie się jest faktycznie najlepszym bodźcem do szukania porozumienia? – zastanawia się , dla historyk, którego odkrywanie Polski jest w pewnym sensie ćwiczeniem literackim. – Wszystko jest pozornie znajome, europejskie – mieszanka tradycji starożytnej, chrześcijańskiej i demokratycznej – a mimo to akcenty rozkładają się według nie do końca znanej logiki – dodał.


Zdaniem filozofa jest w Polsce niekiełznana witalność. – Zdaje się ona wymykać najlepszym wysiłkom urbanistów, jest to energia wyzwalana często tak nagle, że prowadzi do najbardziej nieprawdopodobnych zdarzeń. Są to właśnie te schludne działki z prowizorycznymi altankami, te nowe rezydencje z pozłacanymi fasadami, otoczone żywopłotami i ogrodzeniami z blachy ocynkowanej – opowiada.

Reklama

Niekończące się poszukiwania


Pomian twierdzi, że każdy, kto od dłuższego czasu mieszka w Polsce, zdaje sobie sprawę, że w debatach publicznych rzeczywiste rozwiązywanie problemów teraźniejszości ustępuje opowieściom o pozostałościach wielkiej przeszłości. – Stała się ona przymusowym punktem wyjścia do wszelkiej myśli – jakby koniecznie trzeba było rozwiązywać wczorajsze problemy, zamiast pochylić się nad utrapieniami jutra- napisał kurator.


– Trudne do wyjaśnienia poczucie własnego wyobcowania, do którego przywiązuje się w Polsce dużą wagę, wydaje się przybierać na znaczeniu, co dodatkowo komplikuje sytuację, inspirując badaczy do refleksji, że zrozumienie Polski jest  w rzeczywistości niekończącym się poszukiwaniem! – twierdzi prof. Krzysztof Pomian w książce o wystawie „Polska światu”. – To, co jednak można z tego nieporozumienia wywnioskować, to właśnie fakt, że jeśli Polska jest fascynująca i zagadkowa dla cudzoziemca, to w pewnym sensie jest również tajemnicą dla samej siebie. Ocalona z historii, której brutalność trudno sobie wyobrazić, Polska odbudowuje się w tym samym czasie, w którym się osłuchuje, określa i diagnozuje, kiedy dodaje sobie odwagi i moralizuje. A uczestnictwo w tym rozległym badaniu jest prawdopodobnie jednym z najbardziej polskich gestów na świecie i sprawia, że polskość, co może zaskakiwać, nie jest pojęciem wsobnym, strachliwie skrywanym we wnętrzu, ale zagadką otwartą na tych wszystkich, którzy również ją kwestionują – dodał historyk, który ma nadzieje, że zwiedzający znajdą na wystawie „Polska światu” ślady tego niedookreślonego uczucia pomieszanego z ciekawością i zobaczą w niej zaproszenie „do kontynuowania fascynującego dialogu naszych wzajemnych nieporozumień, które sprawiają, że europejskie różnice stanowią siłę naszej Unii”.  

Reklama

– Stulecie odzyskania niepodległości powinno nadać dodatkowy impuls walce o utrzymanie w Polsce demokracji – uważa Pomian. – I co się z tym łączy, walce o obronę wartości europejskich i liberalnych. I o obronę Polski jako pełnoprawnego członka Unii Europejskiej – nie tylko wspólnoty gospodarczej, ale wspólnoty wartości, wśród których poczesne miejsce zajmują demokracja, swobody obywatelskie, trójpodział władz i związana z nim praworządność. Przy czym należy jasno uświadomić sobie, że demokracja zakłada poszanowanie mniejszości przez większość, a to z kolei odsyła do uznania kompromisu nie za zło konieczne, ale normalny sposób rozwiązywania konfliktów w życiu publicznym. Niezdolność do zawierania kompromisów w swoim kraju idzie bowiem nieuchronnie w parze z antagonizowaniem otoczenia międzynarodowego i skazaniem się na izolacje – aż do zagrożenia niepodległości, którą w słowach wynosi się pod niebiosa – napisał w książce towarzyszącej tej wystawie.   


Wystawę "1918–2018: stulecie niepodległości. Polska – światu" można oglądać w Muzeum Architektury we Wrocławiu (ul. Bernardyńska 5) od 29 września 2018 do 13 stycznia 2019 roku, codziennie (z wyjątkiem poniedziałku) w godzinach 10.00 – 18.00. Wstęp na ekspozycję jest bezpłatny.

Reklama

W poprzednich latach mieszkańcy Wrocławia i goście mogli odbyć historyczne podróże dzięki ekspozycjom „Europa – to nasza historia” (Hala Stulecia, 2009) oraz „Przebaczenie i pojednanie. Kardynał Kominek – nieznany ojciec Europy” (Arsenał, 2016). Autorem koncepcji wszystkich trzech wystaw prof. Krzysztof Pomian.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości