Huraganowe wiatry uszkodziły pod koniec ubiegłego tygodnia 59 sygnalizacji świetlnych na ulicach naszego miasta. Ich naprawa mogła zacząć się dopiero, gdy przestało mocno wiać, a teraz powoli dobiega końca. Jak zaznaczają urzędnicy, koszt wszystkich napraw będzie znany dopiero po ich całkowitym zakończeniu.
Orkan Ksawery, który pod koniec ubiegłego tygodnia szalał nad Wrocławiem, spowodował w naszym mieście sporo zniszczeń. Ucierpiały m.in. sygnalizacje świetlne - huraganowy wiatr uszkodził 59 z nich.
Jak tłumaczą urzędnicy, naprawa zerwanych latarni sygnalizacyjnych oraz poprzekręcanych wysięgników mogła się rozpocząć dopiero po ustaniu wiatru, który uniemożliwiał pracę przy użyciu podnośnika.
- Jeszcze dzisiaj prowadzono roboty przy wysięgniku na skrzyżowaniu Kołłątaja - Piłsudskiego (wiatr zerwał wysięgnik na wlocie od ul. Dworcowej). Na razie zamontowano wysięgnik tymczasowy, na nowy trzeba będzie czekać około 30 dni - tłumaczy Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Ustawiano również wysięgnik na placu Kromera od strony ul. Toruńskiej.
- Nadal trwają również prace przy wysięgniku na placu Bema (wlot od ul. Sienkiewicza), gdzie uszkodzone zostało jego mocowanie - dodaje Ewa Mazur.
Koszty wykonanych napraw będą znane po ich całkowitym zakończeniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze