Od kwietnia przyszłego roku roku samoloty LOT-u nie będą już latać z Wrocławia do Monachium i Frankfurtu - to efekt udzielonej przewoźnikowi pomocy publicznej. - To skandaliczna decyzja, w wyniku której, po uprzednim zasileniu LOT-u przez rząd kwotą 400 mln zł z publicznych pieniędzy, uderza się w przedsiębiorców poza stolicą, którzy te pieniądze generują - mówi oburzony prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Zagraniczne połączenia obsługiwane przez PLL LOT znikną z wrocławskiego lotniska od 1 kwietnia 2014 roku. Ze stolicy Dolnego Śląska nie polecimy już do Monachium i Frankfurtu.
Liwidacja zagranicznych lotów z regionalnych lotnisk (oprócz Wrocławia ucierpi też Gdańsk, Poznań, Kraków i Katowice) to efekt udzielenia LOT-owi pomocy publicznej przez rząd. Komisja Europejska, która musiała wyrazić na to zgodę, zastrzegła, że LOT połączenia musi ograniczyć, by nie działać na szkodę konkurencji.
- To skandaliczna decyzja, w wyniku której, po uprzednim zasileniu LOT-u przez rząd kwotą 400 mln zł z publicznych pieniędzy, uderza się w przedsiębiorców poza stolicą, którzy te pieniądze generują. Jeśli dołożyliśmy, jak wszystkie miasta cz y regiony, do funkcjonowania narodowego przewoźnika, to mamy prawo oczekiwać, że zostaniemy przez niego należycie obsłużeni - komentuje oburzony prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Jak tłumaczy Dutkiewicz, brak obsługi połączeń zagranicznych z lotniska we Wrocławiu uderzy w dolnośląski biznes oraz zniechęci do inwestowania potencjalnych inwestorów.
- A przecież to oni są głównym źródłem podatków, z których LOT otrzymał pomoc finansową - podkreśla prezydent naszego miasta.
Ta decyzja oznacza, że od wiosny przyszłego roku z Wrocławia do niemieckich miast polecimy bezpośrednio tylko samolotami Lufthansy, która w połowie listopada potwierdziła, że liczba połączeń ze stolicy Dolnego Śląska do Frankfurtu, Monachium i Dusseldorfu wzrośnie.
- Wrocław stał się ważnym ośrodkiem biznesowym. Coraz więcej międzynarodowych przedsiębiorstw prowadzi tutaj interesy i otwiera swoje oddziały, które stąd obsługują swoich partnerów na całym świecie. To skutkuje częstszymi podróżami, nie tylko kadry kierowniczej – tłumaczył niedawno Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze