Łukasz Rostkowski zabrał głos w sprawie wypadku, do którego doszło w trakcie koncertu w Teatrze Capitol. - To był zwykły pech, czyli zbieg kilku nieszczęśliwych okoliczności - podkreśla L.U.C. Muzyk dodaje, że nie zamierza odwoływać trasy koncertowej.
Przypomnijmy, w trakcie środowego koncertu w Teatrze Capitol wrocławski muzyk L.U.C. spadł ze sceny z wysokości około 2 metrów. Występ przerwano, a artystę przewieziono do szpitala. Zdiagnozowano u niego skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa, a także pogorszenie stanu wcześniejszych kontuzji - złamanej ręki oraz stłuczonej szczęki.
W piątek po południu Łukasz Rostkowski wydał oświadczenie w sprawie całego zajścia.
- Prawie zawsze jak słyszę sygnał karetki w duchu życzę powodzenia osobie, po którą zmierza. Być może uratowało mnie to, że ktoś pomyślał tak dla mnie, być może to moja kocia natura i lądowanie na 3 łapy i głowę (chroniłem złamaną rękę), ale prawda jest raczej taka, że wszyscy jak rodzina ciężko pracowaliśmy nad tym bardzo skomplikowanym spektaklem i dzięki temu ostatecznie nie ma większej tragedii. Mam jedynie doła, że mimo iż postanowiłem grać nawet ze złamaną ręką los pierwszy raz w życiu nie pozwolił mi dokończyć koncertu - pisze L.U.C.
Artysta podkreśla, że wypadek to był zwykły pech, czyli zbieg kilku nieszczęśliwych okoliczności.
- Po pierwsze poprosiłem o przyciemnienie świateł, po drugie nastąpiło drobne, kilkusekundowe nieporozumienie techniczno-scenariuszowe co do ruchu zapadni sceny, po trzecie spojrzałem w tył na zespół, żeby odpalić refren, po czwarte spadając chroniłem złamaną rękę więc uderzyłem głową. Chciałem kontynuować, ale w trosce o moje zdrowie przerwano koncert. To normalne ryzyko łączenia teatru z tkanką żywego, koncertowego grania plus pech. Biorę to na siebie! - podkreśla Łukasz Rostkowski.
Muzyk tłumaczy, że jest po wielu tygodniach treningów na rowerze, więc czuje, że pozbiera się fizycznie i nie odwołuje trasy koncertowej.
Dodajmy, że dyrektor Capitolu i PPA Konrad Imiela zadeklarował, że koncert zostanie powtórzony w najbliższym możliwym terminie, jak tylko L.U.C wróci do pełni zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze