Reklama

Maciej Stuhr jako alkoholik na Szczepinie. Film wrocławianina w konkursie [ZOBACZ]

24/09/2021 18:59

W konkursie głównym festiwalu w Gdyni prezentowany jest nakręcony we Wrocławiu „Powrót do Legolandu”, w którym zagrał Maciej Stuhr. – To nie tylko film i nie tylko życie, ale mój coming out jako DDA – mówi wrocławski reżyser Konrad Aksinowicz.

– Film pomógł mi pozbyć się traum, teraz wasza kolej, by go przyjąć – podkreśla Konrad Aksinowicz, który nie ukrywa, że zalicza się do DDA, czyli Dorosłych Dzieci Alkoholików.

– Ta historia poniekąd sentymentalnego powrotu do czasu sprzed dwudziestu paru lat. Dla mojego pokolenia jest to najmilszą podróżą w czasie, bo do czasu naszej młodości i dzieciństwa. Jesteśmy z reżyserem mniej więcej w podobnym wieku, więc bawiliśmy się tymi samymi zabawkami i wypożyczaliśmy te same filmy z wypożyczalni kaset wideo – mówi Maciej Stuhr.

I dodaje, że „Powrót do Legolandu” nie tylko przypomina zamierzchłe czasy, ale opowiada historię młodego chłopaka i jego na pozór normalnej, przeciętnej rodziny. Okazuje się, że ojciec nastolatka jest alkoholikiem. W tę rolę wciela się właśnie Stuhr. – To zupełnie nowa rola w moim repertuarze, a zawsze ekscytuję mnie, gdy gram coś, czego wcześniej nie grałem. Nie jest łatwo zagrać umiejętnie i na trzeźwo pijaka – nie ukrywa.

Aktor wyjaśnia, że starał się stosować różne techniki, żeby widzowie w to uwierzyli. – Trzeba wejść w umysł pijącego, tymczasem każdy pijany udaje wtedy trzeźwego. Gdy muszę zagrać scenę, w której naprawdę się zataczam, to przed ujęciem tańczę taniec derwiszów, żeby osiągnąć odpowiednie wibracje – powiedział.

Stuhr podkreśla, że w „Powrocie do Legolandu” jest dużo smaczków z lat 90. – Mam nadzieję, że zwłaszcza dla osób wychowanych na tych zabawkach i filmach będzie to równie wielka gratka, jaką dla naszego pokolenia jest serial „Stranger Things”, gdzie bohaterowie słuchają muzyki, której my słuchaliśmy. Wierzę, że film odda sentyment do tej epoki – dodał.

– Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że kręciłem ten film na Szczepinie, czyli w miejscach, gdzie się urodziłem i wychowałem. Jest w tej produkcji bardzo dużo nostalgii – opowiada Konrad Aksinowicz, reżyser i scenarzysta filmu, który jest koprodukcją Dolnośląskiego Centrum Filmowego i został dofinansowany poprzez Dolnośląski Fundusz Filmowy ze środków samorządu województwa dolnośląskiego i miasta Wrocławia.

Poza ulicą Głogowską i Lubińską na osiedlu Szczepin, tę produkcję nakręcono w hali zdjęciowej Centrum Technologii Audiowizualnych, w Porcie Miejskim i dawnym LO V przy ul. Grochowej 13.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości