Od najbliższego wtorku, 1 kwietnia, po zimowej przerwie znów będzie czynne Arboretum Leśne w Stradomii Dolnej pod Sycowem. Z Wrocławia dojedziemy tu w niespełna godzinę. A warto, bo mnóstwo tu już wiosny! Kwitnie tu już pięknie na przykład różanecznik dahurski.
To miejsce to prawdziwie zielona perła, która znajduje się dosłownie na wyciągnięcie ręki. Arboretum Leśne w Stradomii Dolnej, gdzie rosną pospolite drzewa. To prawdziwa kolekcja, zbiór unikatowych gatunków drzew i krzewów z różnych zakątków świata. Spacerując po malowniczych alejkach, można poczuć się jak w botanicznym ogrodzie, tyle że w bardziej naturalnym, leśnym wydaniu.
Każda roślina ma swoją historię, a tabliczki informacyjne pozwalają nam tę historię choć trochę poznać. To prawdziwa lekcja przyrody na świeżym powietrzu!
Arboretum to idealne miejsce na rodzinny wypad. Dzieciaki z pewnością będą zachwycone możliwością biegania pośród drzew i odkrywania nowych kształtów i kolorów liści. Zabawę ułatwia gra terenowa (specjalną mapę dostaniecie przy wejściu). Dla dorosłych to z kolei doskonała okazja, by oderwać się od codziennego zgiełku, zrelaksować się i pooddychać świeżym powietrzem. Znajdzie się też wiele zacisznych ławeczek, gdzie można usiąść z książką lub po prostu w ciszy kontemplować otaczającą przyrodę.
Warto podkreślić, że Arboretum Leśne w Stradomii Dolnej to nie tylko miejsce rekreacji, ale także ważny ośrodek naukowy i edukacyjny. Pracownicy arboretum prowadzą badania nad różnymi gatunkami roślin, dbają o ich zachowanie i udostępniają swoją wiedzę zwiedzającym. To dzięki ich pasji i zaangażowaniu możemy cieszyć się tym wyjątkowym miejscem.
Arboretum Leśne w Stradomii Dolnej będzie czynne od 1 kwietnia aż do końca października. Można je odwiedzać codziennie - także w weekendy i święta. Jest czynne codziennie od godziny 9 do 17. Codziennie oprócz niedziel działa tu także punkt sprzedaży roślin.
Arboretum Leśne - ceny biletów w sezonie 2025
15,00 zł - Normalny
12,00 zł - Ulgowy (emeryci i renciści, dzieci w wieku 7-18 lat, osoby niepełnosprawne w stopniu lekkim i umiarkowanym)
45,00 zł - Rodzinny (2 osoby dorosłe i od 2 do 5 dzieci w wieku 7-18 lat)
Wstęp bezpłatny: dzieci do lat 7, dzieci i młodzież w ramach zorganizowanych grup szkolnych, nauczyciele opiekunowie grup szkolnych (na 10 uczestników jeden opiekun), przewodnicy PTTK, osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności wraz z opiekunem.
Na miejscu jest bezpłatny parking.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gdy mój dziadek mieszkał w Breslau to też było ładnie. Niedługo miasto zostanie zwrócone Niemcom za długi więc znów zrobi się pięknie.
Kiedy byłam w arboretum na jednej ze ścieżek leżał nieruchomo chudy kot, było widać, że coś mu jest. Zgłosiłam to do obsługi arboretum i usłyszałam, że zadzwonią do szefa, ale generalnie oni nie biorą odpowiedzialności za koty, bo to są bezdomne koty, nie ich. Widziałam, że nie mają ochoty nic z tym zrobić i chcą się mnie jak najszybciej pozbyć. Ponieważ widzieli, że jestem poruszona sprawą, sprawdzili, ale powiedzieli, że wszystko jest ok, bo kot się rusza i żyje .Zero wyobraźni i współczucia, tak jakby nie dopuszczali do siebie faktu, że czująca istota może cierpieć i trzeba jej pomóc. Nawet nie przyszło im do głowy, ze kot może być chory i trzeba go zabrać do weterynarza. Potem podszedł do mnie starszy Pan, który powiedział, że jeśli chce mogę zabrać kota do lekarza (nie mogłam, byłam przejazdem, a moje koleżanki nie zgadzały się na to). Zaczął mówić od rzeczy o tym jakie oni mają problemy (że obniża im się poziom wód gruntowych). Jaki ten fakt miał związek z cierpiącym zwierzęciem? Pracują tam ludzie, który są pozbawieni empatii i nie chce im się nic zrobić żeby pomóc cierpiącemu żywemu stworzeniu. Powinni wziąć odpowiedzialność za to co dzieje się na obszarze, którym zarządzają. Miałam nadzieje, że ludzie pracujący w Lasach Państwowych bardziej przejmują się dobrostanem żywych istot, które spotykają w swoim miejscu pracy. Jeśli kochasz zwierzęta – omijaj szerokim łukiem.
Gdy mój dziadek mieszkał w Breslau to też było ładnie. Niedługo miasto zostanie zwrócone Niemcom za długi więc znów zrobi się pięknie.
Kiedy byłam w arboretum na jednej ze ścieżek leżał nieruchomo chudy kot, było widać, że coś mu jest. Zgłosiłam to do obsługi arboretum i usłyszałam, że zadzwonią do szefa, ale generalnie oni nie biorą odpowiedzialności za koty, bo to są bezdomne koty, nie ich. Widziałam, że nie mają ochoty nic z tym zrobić i chcą się mnie jak najszybciej pozbyć. Ponieważ widzieli, że jestem poruszona sprawą, sprawdzili, ale powiedzieli, że wszystko jest ok, bo kot się rusza i żyje .Zero wyobraźni i współczucia, tak jakby nie dopuszczali do siebie faktu, że czująca istota może cierpieć i trzeba jej pomóc. Nawet nie przyszło im do głowy, ze kot może być chory i trzeba go zabrać do weterynarza. Potem podszedł do mnie starszy Pan, który powiedział, że jeśli chce mogę zabrać kota do lekarza (nie mogłam, byłam przejazdem, a moje koleżanki nie zgadzały się na to). Zaczął mówić od rzeczy o tym jakie oni mają problemy (że obniża im się poziom wód gruntowych). Jaki ten fakt miał związek z cierpiącym zwierzęciem? Pracują tam ludzie, który są pozbawieni empatii i nie chce im się nic zrobić żeby pomóc cierpiącemu żywemu stworzeniu. Powinni wziąć odpowiedzialność za to co dzieje się na obszarze, którym zarządzają. Miałam nadzieje, że ludzie pracujący w Lasach Państwowych bardziej przejmują się dobrostanem żywych istot, które spotykają w swoim miejscu pracy. Jeśli kochasz zwierzęta – omijaj szerokim łukiem.