Reklama

Małgorzata Kożuchowska powróciła do Wrocławia i przeszła metamorfozę [ZDJĘCIA]

11/12/2018 21:37

– Moim marzeniem było spotkać się z reżyserem takim jak Patryk Vega, który nie boi się przełamywania stereotypów i nie podąża utartymi ścieżkami, tylko proponuje aktorom role, które są przyczynkiem do ich spektakularnych metamorfoz. W tym przypadku zmiana wynikała z charakteru postaci, w którą się wcieliłam – Małgorzata Kożuchowska opowiada o pracy nad „Plagami Breslau”.  

– Odwaga Patryka Vegi jest niezwykła – nie boi się sięgać po aktorów i aktorki o mocnym wizerunku, proponując im coś innego tak, żeby widz nie był w stanie w to uwierzyć – mówi Małgorzata Kożuchowska . – Bohaterka, w którą się wcieliłam jest policjantką w wydziale kryminalnym, która rozwiązuje bardzo trudne zagadki i sprawy. Kompletnie różni się od postaci, które do tej pory mi proponowano – jest przygaszona, nie ma w sobie energii i poczucia humoru. Żeby doprowadzić się do takiego stanu, miałam dwa wyjścia – nie jeść albo nie spać. Zdecydowaliśmy się na to drugie. Spałam po dwie, trzy godziny na dobę. Oglądałam po nocach mnóstwo filmów i seriali, czytałam też książki. Rano przychodziłam na plan i Patryk mówił, że jest dobrze, bo jestem mega zmęczona i niewyspana.


– Była to dla mnie kompletna odmiana, bo przeważnie oczekuje się od aktorów na planie energii i świeżości, a aktorka powinna do tego dobrze wyglądać.  Skłamałabym mówiąc, że było to łatwe zadanie, ale gdy Patryk powiedział mi, że to wyszło super, satysfakcja była ogromna – opowiada aktorka, która robiła na planie rzeczy, z którymi nie miała wcześniej do czynienia. – Biegałam z bronią i strzelałam z niej. To było wyzwanie, przez które czułam się odmłodzona – wyznała Kożuchowska.  

Reklama

– Film traktuje o odradzaniu się mojej bohaterki. To przypowieść o uniwersalnej sprawiedliwości, w którą wierzę i zawiera w sobie bardzo pozytywne przesłanie – mówi aktorka, która z sentymentem podeszła do pracy we Wrocławiu. – Kocham to miasto. Urodziłam się we Wrocławiu i choć wyjechałam z niego jako dziecko, to wracam tu na wakacje i święta, żeby spędzać czas z rodziną. To miasto bliskie mojemu sercu i wiąże się z nim wiele bardzo ciepłych wspomnień – wyznała Kożuchowska.


– Dla wrocławian bardzo ciekawe będzie zobaczyć Wrocław na ekranie, ponieważ odgrywa w tym filmie ogromnie ważną rolę. To bardzo filmowe miasto, w którym znajduje się mnóstwo mostów i pięknych gotyckich budowli. Kręciliśmy ten film w wakacje, była więc piękna pogoda – dużo światła i słońca. Jednocześnie pokazaliśmy w „Plagach Breslau” mroczniejsze zakamarki tego miasta – pustostany i nasypy kolejowe, czyli wszystko, co powinno być w kinie akcji. Jest też sporo ujęć z drona – dodała aktorka.  

Reklama

– Robienie filmu na wyjeździe, co rzadko mi się do tej pory zdarzało, jest dla aktora swego rodzaju błogosławieństwem. Spędziłam tu prawie trzy tygodnie i miałam komfort pracy. Życzyłabym sobie więcej takich przygód – podkreśliła Kożuchowska.


Fabuła „Plag Breslau” rozgrywa się we Wrocławiu, gdzie dochodzi do serii makabrycznych zabójstw. Codziennie o godzinie 18.00 nieznany, seryjny morderca dokonuje zbrodni. Policjantka Helena Ruś (Małgorzata Kożuchowska) podejrzewa, że są one dziełem jednego człowieka. Premiera "Plag Breslau" będzie miała miejsce w piątek, 14 grudnia na platformie Showmax.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości