Do dramatycznego wydarzenia doszło późnym wieczorem w poniedziałek w centrum Wrocławia. Przed budynkiem dworca PKS leżał mężczyzna, który nie dawał znaku życia, jego reanimacja jednak nie powiodła się i nie udało się go uratować.
Jak informuje Straż Miejska Wrocławia w dniu 3 grudnia o godz. 22.40 przy ul. Borowskiej patrol podjął interwencję wobec bezdomnego mężczyzny, w wieku 39 lat, leżącego na trawniku pod drzewem na wysokości Dworca PKS.
Jak relacjonują strażnicy, od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu, był nieprzytomny i nie oddychał. Funkcjonariusze natychmiast podjęli czynności reanimacyjne oraz wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe.
– O godz. 22.50 przybył zespół pogotowia ratunkowego, który kontynuował czynności reanimacyjne. O godz. 23.27 akcja ratunkowa została zakończona, stwierdzono zgon mężczyzny – informuje wrocławska straż miejska.
Lekarze nie byli w stanie na miejscu stwierdzić, jaka była przyczyna zgonu. Dalsze czynności w sprawie prowadzi teraz policja. Na razie nie wiadomo czy mężczyzna może być pierwszą ofiarą zimy i mrozów w naszym mieście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze