„Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu” to teraz „Miejska Biblioteka Publiczna im. Tadeusza Różewicza we Wrocławiu” – taką decyzję w czwartek podjęli wrocławscy radni miejscy. Opozycja dopytywała, ile za ustanowienie nowego patrona biblioteki będą musieli zapłacić wrocławianie.
Inicjatorem zmiany nazwy wrocławskiej biblioteki był prezydent Jacek Sutryk. W uzasadnieniu uchwały o zmianie nazwy instytucji możemy przeczytać, że nadanie bibliotece imienia poety to element obchodów Roku Tadeusza Różewicza, którym decyzją rady, w grudniu ubiegłego roku, został mianowany rok 2021.
W radzie miejskiej nie było żadnych wątpliwości co do wyboru takiego patrona dla wrocławskich bibliotek, jednak radny opozycji Piotr Maryński podawał w wątpliwość konieczność takiej zmiany ze względów finansowych.
– Mamy problemy z budżetem Wrocławia. Ktoś powie pewnie, że te wydatki nie zatrzęsą budżetem Wrocławia. Tylko pytanie: jaki one mają sens? Czy jest sens, w taki nonszalancki sposób, wydawać pieniądze wrocławian? – dopytywał Piotr Maryński z PiS i przypominał, że w ostatnim czasie z budżetu miasta sfinansowano już wymianę tabliczek przystankowych z „na żądanie” na „na życzenie”.
Z wyliczeń wrocławskiego magistratu wynika, że zmiana nazwy MBP będzie kosztować wrocławskich podatników ok. 15-16 tys. zł. Dyrektor Wydziału Kultury UM Wrocław Jerzy Pietraszek poinformował, że są to pieniądze potrzebne na wymianę tablic na budynkach oraz pieczątek.
Zmianę nazwy MBP poparło 34 z 37 wrocławskich radnych, 3 wstrzymało się od głosu, nikt nie był przeciw.
CZYTAJ TEŻ: WYBITNY WROCŁAWSKI POETA WŚRÓD PATRONÓW 2021 ROKU
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze