To jest dewastacja - alarmują mieszkańcy, którzy obserwują to, co dzieje się przy Parku Popowickim. Osypująca się ziema, dziury pod prowizorycznym płotem, wyrzucanie elementów budowy poza jej teren czy przewożenie materiałów budowlanych kontenerami nad gałęziami drzew - tak wygląda teren przy Polanie Popowickiej. Bałagan to dzieło dewelopera, ktry buduje obok bloki.
Kiedy pokazujemy urzędnikom zdjęcia zrobione przez internautów, słyszymy tylko, że drzewom raczej nic nie jest, choć estetycznie to nie wygląda. Po naszej interwencji na miejsce zostali wysłani inspektorzy z Zarządu Zieleni Miejskiej. Byliśmy tam, gdy oglądali ten tragiczny widok z bliska. "To pani robi ten szum?" - usłyszeliśmy, gdy chcieliśmy porozmawiać. Dopiero po chwili inspektor przyznała, że rzeczywiście jest co tu poprawić, a kierownik budowy został poinformowany o sprawie.
- Nie zniszczyli tam niczego, trochę jest tam bałaganu. Zostali wezwani do utrzymania porządku. Niewłaściwa jest również podpora między płotem a drzewem, też na to zwróciliśmy uwagę - mówi Marek Szempliński, rzecznik prasowy Zarządu Zieleni Miejskiej.
- Tu w ogóle nie powinno powstać osiedle - uważa Katarzyna Grabowska, mieszkanka Popowic, która często po Polanie Popowickiej przechadza się z psem. - Teraz jest tu spory hałas, dlatego nie podchodzimy pod sam płot, ale na pewno jest to ingerencja w przyrodę. Z jednej i drugiej strony bloki, tu jeszcze nad samymi działkami.
- Mamy do czynienia ze skandalicznym dewastowaniem terenów rekreacyjnych. Usunięto drzewa na skraju skarpy, a te, które zostały, są dewastowane. One powinny być absolutnie zabezpieczone. Tymczasem deweloper na samym skraju skarpy Polany Popowickiej postawił sobie płot. Na pewno będziemy naciskać na ZZM, by pojawiły się tam nasadzenia zastępcze - mówi Izabela Jagosz ze stowarzyszenia Fauna i flora Popowic. - Prezydent Sutryk jakiś czas temu przedstawiał na filmie plany rewitalizacji terenów nad Odrą, tereny przy działkach miały być zabezpieczone. Tymczasem zobaczmy, co się tam dzieje. Zieleń na Popowicach umiera.
Poprosiliśmy o komentarz również dewelopera, czyli Vantage Development. - Już zajęliśmy się sprawą i sprzątamy teren przylegający do budowy od strony Polany Popowickiej - mówi Krzysztof Sadowski, dyrektor projektów Vantage Development. - Usunęliśmy fragmenty desek i płyt OSB, posprzątamy także cegły, chociaż nie używamy takiego materiału i nie pochodzi on z naszej budowy. Na pewno wykonamy prace zabezpieczające drzewa i usuniemy nadmiar osuniętej skarpy. Na pewno zwrócimy również uwagę, aby w przyszłości taka sytuacja się nie powtarzala, zwłaszcza że dbałość o tereny zielone jest dla nas szczególnie ważna.
Czy oaza spokoju i jeden z piękniejszych terenów rekreacyjnych właśnie umiera? Przekonamy się z czasem. Drzew, krzewów i łąki, które prowadziły w kierunku wałów nad Odrą, już nie ma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze