Część kas biletowych na wrocławskim Dworcu Głównym może już niedługo zostać zamknięta.
Taka sytuacja może nastąpić, ponieważ od stycznia spółka PKP Przewozy Regionalne nie płaci za wynajem około 1000 okienek w całej Polsce. Do marca dług urósł do kwoty ok. 8 mln zł w skali kraju. PKP SA, spółka kolejowa do której miały wpłynąć pieniądze postanowiła wypowiedzieć dłużnikowi umowę. – Dotyczy to Wrocławia i wszystkich dużych dworców w Polsce – powiedział Gazecie Wrocławskiej Piotr Olszewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne.
Spółka zwlekała z uregulowaniem długu, ponieważ przez ostatnie pół roku nie wpływały tam pieniądze od samorządów wojewódzkich. Samorząd dolnośląski także zwlekał z przelewem. Zarząd województwa od dawna miał zapisane w swoim budżecie 58 mln zł dotacji dla PKP Przewozy Regionalne, ale pieniądze przelał dopiero pod koniec ubiegłego tygodnia.
Z wrocławskiego Dworca Głównego mogą zniknąć trzy kasy. Już teraz często jest problem z dostaniem się do okienka. Jeżeli nie przyjdzie się na stację pół godziny przed odjazdem pociągu, można nie zdążyć z zakupem w okienku, a wtedy nie unikniemy zakupu droższego biletu u konduktora.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze