Adam Sz., który pod koniec marca w Prusicach zabił swoją teściową oraz dwójkę swoich dzieci przebywa na oddziale szpitalnym Aresztu Śledczego w Poznaniu. - Stan jego zdrowia poprawił się, ale wciąż nie jest możliwe przeprowadzenie czynności procesowych - ujawnia wrocławska prokuratura.
- Z uwagi na stan zdrowia podejrzanego Adama Sz. wciąż nie jest możliwe przeprowadzenie czynności procesowych z jego udziałem - poinformowała Tuwroclaw.com Karolina Stocka-Mycek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Rzeczniczka dodaje, że stan zdrowia Adama Sz. poprawił się na tyle, że został on przetransportowany do Aresztu Śledczego w Poznaniu, gdzie przebywa na oddziale szpitalnym.
Wobec podejrzanego nadal stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania - dowiadujemy się. Trzymiesięczny areszt ma zakończyć się w lipcu tego roku. Kiedy mógłby rozpocząć się proces? Tego nie wiadomo.
Reklama
Dramat w Prusicach rozegrał się 28 marca. 51-letni Adam Sz., funkcjonariusz straży więziennej podejrzany jest o popełnienie trzech zabójstw. Zabójca najpierw zabił swoją teściową, a potem strzelał do dwójki dzieci - pięcioletniej dziewczynki i dziewięcioletniego chłopca.
- W konsekwencji spowodował u pokrzywdzonej ranę postrzałową głowy i szyi, a u małoletniej pokrzywdzonej obrażenia w postaci rany postrzałowej głowy. Obrażenia te spowodowały ich zgon na miejscu zdarzenia. Natomiast małoletni pokrzywdzony doznał obrażeń w postaci rany postrzałowej głowy, w wyniku których nastąpił jego zgon w dniu 31 marca - mówiła wówczas Karolina Stocka-Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. 51-letni napastnik próbował popełnić samobójstwo. Lekarze go uratowali.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze