Wszystkie wrocławskie służby postawiono na równe nogi po tym, gdy w piątkowe południe spacerowicze zobaczyli w Odrze pod mostem Milenijnym płynące z nurtem rzeki ludzkie ciało. Szczęśliwie okazało się, że była to tylko... dziecięca lalka.
Po alarmie od mieszkańców na miejscu w parę chwil zjawili się ratownicy wodni, strażacy i policja rzeczna. Na szczęście alarm można było szybko odwołać. - Okazało się że to nie człowiek, a lalka - przekazało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe z Wrocławia.
Do niemal identycznej sytuacji doszło we Wrocławiu pod koniec marca. Wtedy ludzie zobaczyli unoszące się ciało w okolicach mostu Zwierzynieckiego. Wówczas ratownicy wyłowili z rzeki... pozostałość marzanny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze