W nieco zmienionej formie wraca stary, przewijający się od kilku lat, pomysł budowy linii kolejowej na wrocławskie lotnisko - to jedna z inwestycji, o których realizację będzie się starać nowa koalicja w sejmiku województwa. Pod terminalem miałyby zatrzymywać się pociągi kursujące między Dworcem Głównym a Wałbrzychem, Jelenią Górą czy Legnicą.
O planach budowy linii kolejowej na lotnisko mówi się we Wrocławiu już od dawna.
- Projekt skomunikowania poprzez kolej wrocławskiego lotniska z centrum miasta jest rozważany od kilku lat. Była to jedna z inwestycji planowanych na potrzeby Euro 2012 we Wrocławiu, która miała ułatwić turystom podróż z odległego lotniska na nowy wrocławski stadion i do centrum miasta - mówi w wywiadzie dla naszego portalu Marek Łapiński, poseł PO i były marszałek naszego województwa.
W 2010 roku PKP zrezygnowała jednak z unijnej dotacji na budowę torów kolejowych z okolic ul. Kosmonautów do portu lotniczego.
- A ta inwestycja była w planach od dawna, czego dowodzi fakt, że podczas budowy nowego terminala lotniska wybudowano podziemny peron - właśnie na potrzeby kolei. Była to wtedy przykra niespodzianka, dlatego zaproponowałem, aby wybudować tę linię od strony stacji kolejowej Wrocław - Zachód, z wykorzystaniem dawnej bocznicy kolejowej na terenach wojskowych i dalej do lotniska - podkreśla Marek Łapiński.
Ogłoszono nawet przetarg na studium wykonalności tego przedsięwzięcia, a i ten wariant z czasem upadł, bo - jak tłumaczy Łapiński - samorząd województwa nie porozumiał się z władzami Wrocławia, kto jest odpowiedzialny za realizację tej inwestycji.
Teraz pomysł budowy linii kolejowej na lotnisko wraca w zmienionej formie, jako jedna z inwestycji planowanych przez nową koalicję w sejmiku województwa.
Politycy planują bowiem opracowanie dokumentacji technicznej i studiów wykonalności oraz podjęcie starań o budowę linii kolejowej komunikującej wrocławskie lotnisko z liniami kolejowymi 274 i E30.
Zmiana polega na tym, że dworzec na lotnisku nie miałby być końcowym przystankiem dla pociągów jadących z centrum miasta, a stacją przelotową dla składów jeżdżących z Dworca Głównego do Jeleniej Góry, Wałbrzycha czy Legnicy.
W ramach inwestycji obok lotniska musiałoby powstać około 10 kilometrów zelektryfikowanego torowiska, dworzec pod terminalem i kilkusetmetrowy tunel pod pasem startowym. Koszt całego przedsięwzięcia szacuje sie na około pół miliarda złotych.
- Taka linia musiałaby gwarantować odpowiednie potoki pasażerskie i w ten sposób może nie tyle zarabiać na siebie, ale w jakiejś mierze zbliżyć do zbilansowania poniesionych kosztów - podkreśla Marek Łapiński.
Zdaniem posła PO, jedyną szansą na powstanie linii kolejowej na lotnisko jest zawarcie porozumienia między samorządem wojewódzkim i miejskim o współfinansowaniu inwestycji.
Wcześniej, gdy władze Wrocławia były z władzami Dolnego Śląska skonfliktowane, o takie porozumienie byłoby niezwykle trudno. Teraz jednak, po zawarciu koalicji między obozem Rafała Dutkiewicza a Platformą Obywatelską, sytuacja może się diametralnie zmienić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze