Reklama

Na wrocławskim marszu z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych wzywano do nienawiści. Jest decyzja sądu!

18/04/2019 14:31

Wrocławski sąd odrzucił odwołanie organizatora Marszu w Hołdzie Żołnierzom Wyklętym, który 1 marca został rozwiązany przez wrocławski magistrat. Sąd uznał, że decyzja miejskiego delegata była słuszna, bo hasła głoszone przez osoby przemawiające podczas zgromadzenia były nawoływaniem do nienawiści i znieważaniem członków społeczności żydowskiej.

Przypomnijmy, że chodzi o wydarzenie zorganizowane przez wrocławskie środowiska nacjonalistyczne z okazji Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych. Okolicznościowy marsz przeszedł z placu Solnego pod pomnik rtm. Witolda Pileckiego 1 marca wieczorem. Po tym, jak uczestnicy dotarli w wyznaczone miejsce, rozpoczęły się przemówienia organizatorów. To właśnie te treści były powodem rozwiązania zgromadzenia przez delegata magistratu.


– O godzinie 21 zgromadzenie panów Międlara i Zielińskiego zostało rozwiązane decyzją delegata miasta. Wcześniej były dwa ostrzeżenia za groźby i nawoływanie do nienawiści na tle wyznaniowym. Decyzja została ogłoszona przez megafon uczestnikom zgromadzenia – mówił wówczas Bartłomiej Ciążyński, doradca ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii.

Reklama

Roman Zieliński, który był formalnym organizatorem zgromadzenia, odwołał się jednak od decyzji urzędników. – Ponieważ nie sposób ustalić, w jakich hasłach przedstawiciel Urzędu Miasta Bartłomiej Ciążyński z SLD dopatrzył się powodów do rozwiązania demonstracji, zatem poniżej podaję opis wszystkich wyszczególnionych przez przedstawiciela elementów ze wskazaniem, iż ich znaczenie w żaden sposób nie uprawniało do rozwiązania legalnej manifestacji, co polskim obywatelom gwarantuje art. 57 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku – mogliśmy przeczytać w skierowanym do sądu odwołaniu.


W czwartek Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił wniosek Zielińskiego, uznając że delegat magistratu miał prawo rozwiązać marsz ze względu na to, że hasła głoszone podczas manifestacji naruszały przepisy prawa karnego.

Reklama


– Zdaniem sądu głoszone podczas zgromadzenia hasła: „żydowscy komuniści gorsi niż naziści”, „scyzorykiem chrzczeni”, „niewdzięczni Żydzi”; miały na celu nawoływanie do nienawiści oraz znieważenie z powodu przynależności do grupy społeczności żydowskiej – tłumaczył w uzasadnieniu sędzia Zbigniew Woźniak, który nie miał wątpliwości, że skandowane hasła nie miały na celu upamiętnienia pamięci losu polskich żołnierzy po II wojnie światowej, co było celem zgromadzenia.


Zadowolenia z takiego rozstrzygnięcia nie kryje Bartłomiej Ciążyński. – Sąd w bardzo mocny sposób uzasadnił, że nie ma miejsca na mowę nienawiści w przestrzeni publicznej, że są granice wolności zgromadzeń i wolności słowa. Tą granicą jest właśnie nawoływanie do nienawiści, tutaj konkretnie do ludności żydowskiej – mówił tuż po wyjściu z sali rozpraw.

Reklama

Postanowienie sądu jest nieprawomocne. Organizator zgromadzenia może odwołać się od niego do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości