Zainteresowanie jest spore - mówili dwanaście lat temu wrocławscy urzędnicy, gdy pierwszy raz próbowali sprzedać wielką dziurę koło Stadionu Wrocław. Do dziś jednak nie zjawił się żaden kupiec. Za oddanie w użytkowanie wieczyste 5,5 hektara ziemi Wrocław życzy sobie 83,45 mln zł netto. To najdroższy teren oferowany do sprzedaży we Wrocławiu.
TAK DZIŚ WYGLĄDA DZIURA KOŁO STADIONU - KLIKNIJ I ZOBACZ
Chętnych nie ma, a porośnięta gęstymi krzakami i częściowo zalana ziemia straszy tuż obok jednej z głównych wizytówek miasta. Co ma powstać w tym miejscu? Miasto nieistnejącym inwestorom stawia warunki - przyszły właściciel musi postawić tutaj halę widkowisko - sportową. Na pozostałej części może dobudować biura, hotele, centra konfrencyjne albo galerię handlową.
Ostatni przetarg na sprzedaż działki miał się odbyć we wrześniu ubiegłego roku. Nic z tego nie wyszło, bo do ratusza nie zgłosił się żaden zainteresowany oferta miasta.
Taką wizję tego miejsca mają wrocławscy urzędnicy

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze