Żywa legenda, człowiek, o którym z przekąsem „król Śląska” mówił prezydent Wrocławia wrócił z naszą drużyną piłkarską do ekstraklasy i w pierwszym sezonie zachwycił wszystkich. W drugim zapewnił utrzymanie w przedostatniej kolejce. Gdy w rundzie jesiennej w oczy zaświeciła nam strefa spadkowa – został zwolniony. Najsmutniejszym człowiekiem jesieni jest oczywiście Ryszard Tarasiewicz.
W cyklu NAJ... podsumowujemy w tym tygodniu najważniejsze, najciekawsze i najbardziej niezwykle wydarzenia mijającego roku. W naszej sondzie możecie zagłosować na najważniejsze wydarzenie tego roku. My zaś piszemy o najsmutniejszym człowieku jesieni 2010 roku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze