Budynki, infrastruktura drogowa, place zabaw, klatki schodowe, a nawet drzwi jednej ze szkół. Dwaj nastoletni pseudoartyści zniszczyli w sumie blisko 50 różnych obiektów na terenie Wrocławia. Straty związane z ich działalnością oszacowano na 24 tys. złotych. Losem młodocianych grafficiarzy teraz zajmie się sąd rodzinny.
Policjanci z komisariatu Wrocław-Fabryczna od pewnego czasu zajmowali się sprawą pojawiających się na jednym z osiedli rysunków. – Niszczone były głównie klatki schodowe i urządzenia na placach zabaw – mówi st. sierż. Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, który zaznacza że g raffiti posiadały wspólne cechy, co mogło wskazywać na to, że ich autorami są dwie osoby. – Policjanci za punkt honoru postawili sobie namierzenie ulicznych „artystów”, ponieważ wartość strat spowodowanych przez ich działalność wyniosła całkiem sporo - ponad 24 tysiące złotych – dodaje policjant.
Mundurowym udało się ustalić, że za zdewastowaniem blisko 50 miejsc, w tym elementów infrastruktury drogowej, placów zabaw, klatek chodowych, przęseł wiaduktów, a nawet drzwi jednej ze szkół, stoją dwa nastolatkowie.
– Czynności wykonane przez funkcjonariuszy Wydziału ds. Nieletnich i Patologii Komisariatu Policji z ul. Połbina doprowadziły do ustalenia dwóch osób podejrzewanych o wykonanie graffiti. Okazali się nimi 15-latek oraz 16-latek. Obaj mieszkali w pobliżu miejsc, w których doszło do zniszczeń. Zostali przesłuchani w charakterze nieletnich sprawców czynów i materiały ze sprawy przekazano do Sądu Rodzinnego, który zadecyduje o ich dalszym losie – tłumaczy policjant.
Zgodnie z Ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich Sąd Rodzinny może zobowiązać rodziców lub opiekuna do naprawienia w całości , lub w części szkody wyrządzonej przez nieletniego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze