Reklama

Nie mógł zdać egzaminu, więc kupił prawo jazdy na Ukrainie. Teraz grozi mu więzienie

29/05/2024 09:47

Mieszkaniec Mietkowa wpadł z fałszywym prawem jazdy. Policjantkom tłumaczył, że egzamin zdał za wschodnią granicą, jednak potem przyznał, że kupił je za 2 tysiące złotych na Ukrainie. Na jaw wyszedł fakt, że nie mógł zdać prawa jazdy aż dziesięć razy!

 

Mężczyzna zatrzymany w Kątach Wrocławskich miał pecha, bo w czasie kontroli trafił na policjantkę, która szkoli innych funkcjonariuszy aby skutecznie wykrywali sfałszowane dokumenty. - Kiedy funkcjonariusze wpisali dane mężczyzny do systemu danych szybko wyszło na jaw, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami i nigdy takich nie uzyskał, a okazane przez niego prawo jazdy już na pierwszy rzut oka odbiegało wyglądem od oryginału - relacjonuje Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.


Doświadczeni policjanci zauważyli, że blankiet m.in. nie posiada zabezpieczeń wymaganych dla tego typu dokumentu, a sam druk jest niskiej jakości. Kierujący, choć na początku upierał się przy tym, że egzamin na prawo jazdy zdał w Ukrainie, to w końcu przyznał się, że "dokument", który wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy, co do jego autentyczności, kupił za około 2 tys. złotych za naszą wschodnią granicą.

Reklama

Na sam pomysł podejścia do egzaminu i uzyskania uprawnień w Ukrainie 44-latek wpadł po, jak sam oświadczył, dziesięciu nieudanych próbach zdania krajowego egzaminu na prawo jazdy. Teraz o dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Grozi mu nawet do 5 lat więzienia. 


Obejrzyj nagranie z policyjnej kontroli 



 


klo

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości