Reklama

Niespodziewany dreszczowiec Ślęzy. Na szczęście z happy endem [RELACJA, ZDJĘCIA]

27/01/2019 12:25

To miał być kolejny łatwy mecz dla Ślęzy, tymczasem przez większość spotkania to Politechnika Gdańska prowadziła i była bliższa wygranej. Szczęśliwie dla 1KS-u, w decydującym momencie ręka nie zadrżała Cierrze Burdick, która w ostatniej minucie trafiła za trzy i ostatecznie dwa punkty zostały we Wrocławiu - Ślęza wygrała 66:64.

Początkowe momenty spotkania wskazywały na otwarte starcie, w którym obie strony są w stanie regularnie konstruować akcje przynoszące im punkty. Pierwsze cztery posiadania zakończyły się poprawieniem dorobku punktowego jednej z drużyn, a z tej krótkiej wymiany ciosów lepiej wyszła Ślęza, ponieważ Cierra Burdick trafiła za trzy punkty na 5:4. W kolejnych minutach koszykarki obu zespołów nie były już perfekcyjne, ale nadal utrzymywały wysokie tempo strzeleckie. Dopiero po dwóch celnych trójkach Marissy Kastanek i udanej próbie Sydney Colson gospodynie wypracowały sobie siedem punktów przewagi i wyglądało na to, że od tego momentu zaczną budować okazałe prowadzenie. Rafał Knap po drugim trafieniu Kastanek poprosił o czas, a po przerwie jego zawodniczki bezbłędnie przeprowadziły akcję zakończoną celnym rzutem za trzy Sylwii Bujniak.


Ślęza nie była w stanie odpowiedzieć na punkty rywalek, choć miała na to cztery szanse. Zamiast tego Bujniak trafiła z dystansu po raz drugi i drużyna gości zbliżyła się na jeden punkt. W następnym posiadaniu ofensywnym gdańszczanki za sprawą Anniki Holopainen objęły prowadzenie, a przed końcem kwarty podwyższyła je jeszcze Tiffany Wright Clarke. Seria 10 punktów bez odpowiedzi w wykonaniu koszykarek znad morza sprawiła, że siedmiopunktowe prowadzenie Ślęzy zmieniło się w trzypunktową przewagę przyjezdnych.

Reklama

Druga kwarta zaczęła się od szybkiego zminimalizowania straty przez gospodynie, ale nie potrafiły one utrzymać rytmu wypracowanego w pierwszych dwóch akcjach tej części spotkania. Zawodniczki Politechniki również miały problemy w ataku - aż 2 minuty i 40 sekund przyszło czekać kibicom zebranym w hali wrocławskiej AWF na kolejne punkty. Ku ich niezadowoleniu, były to oczka zdobyte przez zespół z Gdańska, a konkretnie Monikę Naczk i Martynę Koc.


Na cztery minuty przed przerwą za trzy trafiła Marissa Kastanek, przełamując trwającą aż pięć minut niemoc ofensywną wrocławskiej drużyny. Po trafionym rzucie wolnym Lei Miletić i punktach Sydney Colson gospodynie przegrywały dwoma punktami, ale ostatnie słowo w tej części meczu należało do Maegan Conwright, która tuż przed upływem czasu nie pomyliła się spod kosza.

Reklama

Po wznowieniu gry toczyła się zacięta walka. Żółto-czerwone jak najszybciej chciały odzyskać prowadzenie, zaś Akademiczki planowały je powiększyć. Mocniejsze w tym fragmencie były podopieczne Rafała Knapa, które po rzucie Tiffany Wright Clarke prowadziły siedmioma punktami. Amerykańska podkoszowa Politechniki chwilę później dołożyła kolejne dwa punkty, a następnie swoją cegiełkę dodała także Martyna Koc i we Wrocławiu coraz mocniej pachniało sensacją. Beniaminek prowadził 11 oczkami, a koszykarki Ślęzy nie były w stanie regularnie zdobywać punktów oraz powstrzymywać rywalek w obronie.


Gospodynie musiały błyskawicznie wejść na poziom z połowy pierwszej kwarty, aby mieć szansę na zwycięstwo. Nadzieję w sercach wrocławskich fanów rozbudziła piąty celny trzypunktowy rzut Marissy Kastanek, po którym Ślęza zmniejszyła straty do sześciu punktów. Minutę później po raz kolejny udanie pod kosz weszła Sydney Colson, a w następnej akcji 1KS-u dwa punkty rzutem z półdystansu zdobyła Lea Miletić. Z każdą kolejną akcją rosły szansę gospodyń na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Koszykarki z Gdańska punktowały sporadycznie, częściej popełniając błędy bądź oddając nieprzygotowane rzuty.

Reklama

Przełomowym momentem spotkania okazał się przechwyt Eliny Dikeoulakou. Łotyszka zabrała piłkę Conwright i miała przed sobą pustą drogę do kosza. Przed oddaniem rywalkom łatwych punktów próbowała się bronić rzucająca Politechniki, ale zrobiła to w sposób nieprzepisowy, a dodatkowo uznany przez sędziów za niesportowy. Dikeoulakou wykorzystała oba rzuty osobiste, a chwilę potem Cierra Burdick trafiła za dwa i Ślęza prowadziła pierwszy raz od pierwszej kwarty.


Zawodniczki z Gdańska wyczuły, że niezwykle cenne zwycięstwo wymyka im się z rąk i stać je było jeszcze na jeden zryw. Wtedy do akcji wkroczyła Cierra Burdick. Amerykańska skrzydłowa Ślęzy przez dłuższą chwilę w czwartej kwarcie zmagała się z urazem, którego doznała po udanym bloku, ale musiała wrócić do gry na decydujące momenty i nie zawiodła. Najpierw wykorzystała jeden z dwóch osobistych na remis, a następnie trafiła niezwykle ważny rzut za trzy punkty na 65:62.

Reklama

Szansę na rozstrzygnięcie meczu miała Marissa Kastanek, ale spudłowała rzut z półdystansu. Następnie przyszła kolej na atak Politechniki. Niecelny rzut za trzy w wykonaniu Martyny Koc zebrała Monika Naczk, ale w ponownieniu Koc straciła piłkę. Kolejna próba zamknięcia spotkania przez Ślęzę również się nie powiodła - tym razem spod kosza pomyliła się Dikeoulakou, a chwilę później Conwright spod kosza trafiła na 64:65.


Gdańszczanki musiały faulować, aby dać sobie szansę przynajmniej na doprowadzenie do dogrywki. Na linii rzutów osobistych stanęła Dikeoulakou, która wykorzystała jeden z dwóch rzutów wolnych. Piłka była w rękach koszykarek z Gdańska, które miały 10 sekund na ostatnią akcję. Niestety dla nich Martyna Koc podała prosto w ręce Cierry Burdick, a Ślęza już nie dała sobie odebrać piłki i zwycięstwo gospodyń stało się faktem.

Reklama

Ślęza Wrocław - Sunreef Yachts Politechnika Gdańska 66:64 (21:24, 16:17, 8:13, 21:10)
Ślęza: Kastanek 17 (5), Burdick 15 (2), Colson 14, Miletić 9, Dikeoulakou 5, Udodenko 3, Szybała 3 (1), Marciniak 0, Dobrowolska 0.
Politechnika: Clarke 16, Conwright 16, Koc 10, Pyka 8, Bujniak 6 (2), Holopainen 4, Szymańska 2, Naczk 2.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości