Reklama

Niewykorzystana szansa Ślęzy. Artego doprowadziło do remisu w półfinale [RELACJA, ZDJĘCIA]

19/04/2018 22:22

Niespełna osiem minut do końca spotkania, Kourtney Treffers w swoim stylu przepycha się pod koszem i zdobywa kolejne dwa punkty. Ślęza prowadzi już 59:48 i wydaje się, że jest na autostradzie do finału Energa Basket Ligi Kobiet. Niestety, ostatnie minuty czwartkowego spotkania mistrzynie Polski przegrały aż 2:19, a cały pojedynek 61:67. Artego Bydgoszcz doprowadziło do wyrównania, a piąty, decydujący mecz odbędzie się w niedzielę w Bydgoszczy.

Czwartkowe starcie przysporzyło kibicom niesamowitych emocji. Była wielka dramaturgia i koszykówka na wysokim poziomie. Były rozbudzone nadzieje wśród wrocławskich kibiców, był też wielki niedosyt. Zwycięstwo i finał rozgrywek Ślęza miała na wyciągnięcie ręki... Ślęza od początku realizowała swój plan na to spotkanie i przez wiele minut prowadziła, dokładnie przez 26 w całym spotkaniu. Nie była to duża przewaga, ale wydawało się, że wrocławianki mają sprawy w swoich rękach. Artego nie było już tak skuteczne, jak dzień wcześniej, kiedy wygrało trzeci mecz.


Gdy na przełomie trzeciej i czwartej kwarty wrocławianki zaliczyły serial punktowy 10:0, wydawało się, że nic nie odbierze im zwycięstwa. Ta seria przyczyniła się do najwyższego prowadzenia mistrzyń Polski w całym spotkaniu - 59:48 na osiem minut przed końcem. Czas miał działać na korzyść wrocławianek, kibice mieli odliczać minuty do końcowego zwycięstwa. Tymczasem...

Reklama

W hali AWF-u zaczęło dominować Artego. Gra Ślęzy całkowicie posypała się. Bydgoszczanki najpierw odrobiły straty, a potem wyszły na prowadzenie i nie oddały go już do końca. Ostatnie osiem minut Ślęza przegrała 2:19. Dodajmy, że kłopoty Ślęzy zaczęły się, gdy za piąty faul boisko opuścić musiała Kourtney Treffers. Holenderka świetnie radziła sobie pod koszami, czego nie można powiedzieć o Tijanie AjdukovićAgnieszce Majewskiej.


- Ciężko mi skomentować to, co zrobiliśmy w ostatnich pięciu minutach. To jest piękno sportu. Podobne serie były w półfinale z Polkowicami w poprzednim sezonie. Zawsze jest przykro, gdy ma się 11 punktów przewagi, a oddaje się zwycięstwo przeciwnikowi. Przegraliśmy fragment gry 0:16. Ciężko to wytłumaczyć - mówił na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec 1KS-u Arkadiusz Rusin. - Mam nadzieję, że w piątym spotkaniu uda nam się wrócić do naszej gry. Przede wszystkim ja sama muszę grać lepiej, nie mogę nie trafiać tak dużo rzutów i mieć tyle strat. Obiecuję, że w piątym meczu będzie dużo emocji, to będzie kolejny trudny mecz półfinału - stwierdziła Sharnee Zoll-Norman.

Reklama

O awansie do finału (jest w nim już CCC Polkowice) zdecyduje piąte spotkanie, które w niedzielę odbędzie się w Bydgoszczy. Co ciekawe, Ślęza wygrała tam w tym sezonie już trzy razy (raz w sezonie zasadniczym, dwa razy w play-offach).


Ślęza Wrocław - Artego Bydgoszcz 61:67 (16:12, 17:17, 17:16, 11:22)
Ślęza: Treffers 15, Dikeoulakou 13 (1), Zoll-Norman 12 (1), Ajduković 9, Szybała 8 (2), Perez 4, Sosnowska 0, Kaczmarczyk 0, Majewska 0, Kastanek 0.
Artego: Stanković 19, Stallworth 17, O"Neill 15 (1), Żurowska-Cegielska 9, Międzik 6 (2), McBride 1, Szott-Hejmej 0, Adamowicz 0.

Reklama

Stan rywalizacji: 2:2.
Kolejny mecz: niedziela (22 kwietnia) w Bydgoszczy.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości