Reklama

Niewyobrażalny smród na zaporze w Pilchowicach. Nie da się tu spacerować!


Jezioro w Pilchowicach oraz most, którego nie wysadził Tom Cruise przyciągają turystów z całej Polski. Trudno się im dziwić, bo zapora, wybudowana tu pod koniec XIX wieku jest najwyższą tego typu konstrukcją z kamienia w Polsce. Niestety, smród, wydobywający się z wody uniemożliwia spacerowanie po okolicy. Co jest jego przyczyną?


Zapora w Pilchowicach to jeden z najciekawszych obiektów architektonicznych na Dolnym Śląsku. Z uwagi na obecność jeziora, stała się popularnym celem wycieczek. Jak doszło do jej powstania?

KLIKNIJ I ZOBACZ CO DZIEJE SIĘ NA ZAPORZE

Tragiczne lato 1897 roku na Dolnym Śląsku

Latem 1897 roku Dolny Śląsk zmagał się z żywiołem, którego skali nikt wcześniej nie przewidywał. Choć mieszkańcy Pogórza Izerskiego i Kotliny Jeleniogórskiej byli przyzwyczajeni do intensywnych letnich opadów, wydarzenia z przełomu lipca i sierpnia przerosły wszelkie dotychczasowe doświadczenia. Rzeki Bóbr, Kamienna i Młynówka wystąpiły z brzegów, zalewając szerokie tereny. W Jeleniej Górze poziom wody sięgał dachów budynków, a całe dzielnice wyglądały jak jeziora. Mieszkańcy stracili dorobek całego życia i wiele lat zajęła im odbudowa swojego mienia.

Reklama

Plany zabezpieczenia przed żywiołem

Katastrofa z 1897 roku skłoniła władze do działań zapobiegawczych. Hermann von Hatzfeldt, nadprezydent Śląska, przygotował koncepcję regulacji rzek górskich w dorzeczu Odry oraz budowy zapór retencyjnych na Bobrze i Kwisie. Celem było ograniczenie ryzyka podobnych powodzi w przyszłości.

Sytuacja powodziowa z ubiegłego roku kolejny raz pokazała, że uchroniło nas to przed poważną katastrofą.

Zapora w Pilchowicach jest najwyższa w Polsce

Prace nad budową zapory w Pilchowicach rozpoczęto w 1902 roku, a kanał drążono od 1904 roku. Uroczyste otwarcie z udziałem cesarza Wilhelma II odbyło się w 1912 roku.

Reklama

Zapora ma dziś 290 metrów długości w koronie i 62 metry wysokości, co czyni ją najwyższą zaporą kamienną w Polsce. Wraz z jej powstaniem wybudowano most oraz linię kolejową łączącą Jelenią Górę z Żaganiem. Co ciekawe, zabytkowy most miał pojawić się w filmie „Mission: Impossible”, jednak plan wysadzenia konstrukcji wywołał sprzeciw społeczny i ostatecznie z pomysłu zrezygnowano. Dziś są realne plany jego modernizacji.

O zaporze zrobiło się głośno także w związku z ubiegłoroczną powodzią. Zbiornik  zgromadził aż 53 mln m3 wody, która miejscami wylewała się poza koronę zapory. Sytuacja była krytyczna, ale ostatecznie udało się zapanować nad żywiołem. Sama zapora wymaga teraz modernizacji. Firma, która się tego podejmie zostanie wyłoniona w drodze przetargu. Fachowcy mają czas do 28 sierpnia ze składaniem ofert.

Zielone jezioro i niewyobrażalny smród

Zapora w Pilchowicach i teren, znajdujący się wokół są dziś popularnym celem wycieczek. W ostatnim czasie wędrówki uniemożliwia jednak zapach, który - jak twierdzą czytelnicy - trudno wytrzymać. Z informacji, które do nas napłynęły wynika, że takiego odoru jeszcze nigdy tu nie było. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami spółki TAURON Ekoenergia, zarządzającymi elektrownią wodną przy zaporze z prośbą o informację prasową, wyjaśniającą zaistniały problem:
 

Reklama

Przyczyną nieprzyjemnego zapachu, o którym informują czytelnicy, jest najprawdopodobniej zakwit sinic w zbiorniku wodnym. Podobne zjawisko obserwowano również w latach ubiegłych. Kolor wody oraz jej charakterystyczny zapach wskazują na obecność sinic, których rozwój jest intensyfikowany przez aktualne warunki pogodowe – wysoką temperaturę, brak opadów oraz niewielki ruch wody. Zakwit sinic to naturalne zjawisko, które występuje latem, szczególnie przy temperaturze wody przekraczającej 20°C i braku wiatru. W takich warunkach sinice namnażają się intensywnie, a ich obecność może powodować nieprzyjemny zapach. Zwykle zakwit ustępuje po nagłym załamaniu pogody – silny wiatr i falowanie powodują rozbicie kolonii sinic, ich obumieranie i opadanie na dno zbiornika. Niestety, w ostatnich latach obserwujemy coraz częstsze i bardziej intensywne zakwity, co jest bezpośrednio związane z zanieczyszczeniem wód wpływających do zbiornika. Wody okolicznych rzek niosą ze sobą zanieczyszczenia, w tym biogeny (azot i fosfor), które sprzyjają rozwojowi sinic. Zjawisko to wynika z działalności człowieka i jego wpływu na środowisko wodne. - informuje Anna Ciszewska-Swat, specjalista ds. Komunikacji.


Sinice pojawiają się nie tylko na jeziorze w Pilchowicach. W te wakacje zakazano kąpieli na Królewieckiej we Wrocławiu z powodu ich obecności. Sinice, to organizmy, które namnażają się szczególnie w trakcie upałów. Ich zakwity mogą stanowić niebezpieczeństwo dla człowieka, powodując wysypki, zaczerwienienia spojówek oraz problemy z układem trawiennym w przypadku połknięcia wody. 

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/08/2025 11:48
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marq 10 2025-08-14 18:08:19


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tuwrocław 2025-08-14 21:05:18

    Witam. Region z dużymi możliwościami. Ale z zasadzkami . Zapraszamy na oględziny pod karpaczem gdzie działa juz linia kolejowa i nowa galeria lada moment. Tam Tojest SMROD NIEWYOBRAZALNY co noc od smietniska w kostrzycy na kilometry . Czy turyści o tym wiedzą ? Moze Wrocław wpłynie na zmianę życia pod Parkiem Karkonoskim

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości