Reklama

Niezwykły spektakl od światowej sławy wrocławskiego teatru [RECENZJA]

30/01/2018 19:11

Uzewnętrznianie na teatralnych deskach lęków i niepokojów zaowocowała spektaklem pełnym głębi, nieoczywistym i bardzo mądrym, a wrażenie zrobiło na mnie skupienie grających w nim aktorów. Teatr ZAR to prawdziwa perła, instytucja bardziej doceniana za granicą niż w Polsce.

W czasach, gdy media masowe bombardują ludzi uproszczonymi przekazami, ta grupa teatralna stawia sobie bardzo wysoką poprzeczkę, realizując poetyckie spektakle, które są wielkim wyzwaniem interpretacyjnym. W „Cesarskim cięciu” odnalazłem gesty, muzykę i fragmenty, które na długo zapadną mi w pamięć.


Klasyczny teatr spotkał się w tym spektaklu z zupełnie nowym, świeżym spojrzeniem. Niewiele jest takich teatrów. Mógłbym wskazać Teatr Pieśń Kozła, a tego rodzaju magii nie czułem nawet w najlepszych spektaklach Teatru Polskiego za kadencji Krzysztofa Mieszkowskiego czy Teatru Współczesnego z czasów Krystyny Meissner.

Reklama

Obsesja śmierci i bolesne doświadczenia mogą być niszczące, gdy się je w sobie tłumi. Gdy opowiada się o nich za pomocą sztuki, można ocalić coś z siebie. Pytanie, czy jednocześnie się nie umiera. Takie refleksje towarzyszyły mi w czasie oglądania intrygującego spektaklu „Cesarskie cięcie. Próby o samobójstwie” Teatru ZAR.


Oczarowała mnie liryczność cierpienia bohaterów „Cesarskiego cięcia”, którą dostrzegłem w najbardziej intymnych i najgłębszych emocjach tych postaci. Ten spektakl utwierdził mnie w przekonaniu, że człowiek jest liryczny w chwilach zakochania i właśnie cierpienia. To niesamowite, że lirycznym można się stać, gdy się cierpi, gdy jest się bliskim samobójstwa, kiedy to przeszłość bohaterów zaktualizowała się, porywając ich niczym potok. Cierpienie przeniosło ich w skomplikowane rejony, gdzie rozpadali się na kawałki. Bohaterowie ci płonęli, ale zastanawiam się, czy nie przeżywali jednocześnie swego rodzaju oczyszczenia, a my – widzowie – wraz z nimi. To niesamowite, ale odnoszę wrażenie, że dzięki temu może się zmienić nasze spojrzenie na ludzkie rany, zarówno cielesne, jak i duchowe. Wymyka się to jednak wszelkim interpretacjom, podobnie jak sam spektakl.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości