Wrocławskie zoo ma nową mieszkankę! Pod koniec października na świat przyszła malutka żyrafa siatkowana, chociaż malutka to nie najlepsze słowo, bo zaraz po narodzinach mierzyła już 187 centymetrów, a po dwóch tygodniach życia osiągnęła już wzrost dwóch metrów.
- Żyrafka powoli wychodzi na mały wybieg, jeszcze jej nie wypuszczamy na większy ze względów bezpieczeństwa - tłumaczy Robert Dębosz, opiekun żyraf we wrocławskim ogrodzie zoologicznym. - Jeszcze trochę poczekamy, ale już widać, że powoli "odkleja" się od mamy, zaczyna biegać i szaleć - dodaje.
Mała Irma - bo tak nazywa się nowa mieszkanka zoo - to przedstawicielka żyrafy siatkowanej - podgatunku żyrafy o siatkowym wzorze na ciele, pochodzącego z Afryki Wschodniej. To najwyższe współczesne ssaki, osiągające wysokość nawet do 5 metrów, z czego połowa to ich wyjątkowo długa szyja. Są to zwierzęta roślinożerne, żywią się głównie liśćmi akacji, neutralizując zawarte w nich toksyny w wątrobie. Żyją w grupach rodzinnych, którym przewodzi samiec. Żyrafy często przebywają z antylopami i zebrami, pełniąc rolę wartownika grupy zwierząt, do czego predysponuje je wysoki wzrost, doskonały wzrost i ciekawość. Nie inaczej jest we wrocławskim zoo, gdzie dzielą wybieg właśnie z antylopami i zebrami, a także strusiami.
- Kiedy rodzi się przedstawiciel zagrożonego gatunku, zawsze ogromnie się cieszymy. Tym razem mamy do czynienia ze zwykłym-niezwykłym zwierzęciem, bo niemal każdy na całym globie wie jak wygląda, to mało kto miał okazję do nich podejść - mówi Joanna Kij z wrocławskiego zoo. - Nazwa główna tego gatunku pochodzi najprawdopodobniej z jednego z języków arabskich i oznacza "piękna", chociaż naukowcy wciąż się sprzeczają ile właściwie jest tych gatunków - jeden, a może cztery? - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze