Jazzman Charles Lloyd odsłonił tablicę upamiętniającą jego współpracę z wrocławskim środowiskiem muzycznym. Stało się to w sobotę, w Alei Gwiazd przed Narodowym Forum Muzyki, na pl. Wolności.
Muzyk powrócił do Wrocławia, by zagrać w ramach tegorocznego festiwalu Jazztopad. Jego tablica dołączyła do czterech innych, należących do Christophera Eschenbacha, Stanisława Skowarczewskiego, sir Eliota Gardinera oraz Wayne"a Shortera.
Artysta w ramach 14. edycji Jazztopad Festival zaprezentuje premierowy materiał, napisany specjalnie dla festiwalu – Red Waters, Black Sky. Do udziału w swoim koncercie zaprosił znakomitych muzyków, w tym także zespoły Narodowego Forum Muzyki (Lutosławski Quartet i Chór NFM).
Charles Lloyd terminował u takich legend jazzu i bluesa, jak Phineas Newborn, Cannonball Adderley czy Howlin’ Wolf. Pomógł Keithowi Jarrettowi i Jackowi DeJohnette’owi w początkach ich kariery, współtworzył wydarzenia rockowe z udziałem Jimiego Hendriksa i Janis Joplin, współpracował z nietuzinkowymi muzykami, takimi jak Ken Kesey i Lawrence Ferlinghetti.
Był też pionierem world music, występując z węgierskim gitarzystą Gáborem Szabó i hinduskim mistrzem gry na tabli Zakirem Hussainem. Jego album z 1966 roku – Forest Flower – osiągnął światowy sukces i został sprzedany w ponad milionie egzemplarzy.
W 2015 r. Charles Lloyd otrzymał tytuł NEA Jazz Masters, co było ukoronowaniem jego kariery. Artysta od lat jest związany z Jazztopad Festival i Wrocławiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze