Port Lotniczy Wrocław pokazał postęp prac przy rozbudowie części operacyjnej. Nowa płyta postojowa już działa, a infrastruktura kołowania znacząco się zmienia. Inwestycja ma przełożyć się na większą przepustowość i nowe możliwości rozwoju siatki połączeń.
W czwartek (18 czerwca) przedstawiciele wrocławskiego lotniska zaprezentowali efekty trwającej przebudowy części operacyjnej, czyli tzw. airside. Kluczowym elementem jest nowa płyta postojowa nr 2, która została oddana do użytku w ubiegłym tygodniu.
Docelowo znajdzie się tam 14 stanowisk dla samolotów o kodzie referencyjnym C, czyli maszyn o rozpiętości skrzydeł do 36 metrów. W pierwszym etapie uruchomiono cztery stanowiska, a całość ma być gotowa do końca sierpnia. Jedno ze stanowisk będzie miało charakter uniwersalny - pozwoli na obsługę dwóch mniejszych samolotów jednocześnie lub jednej dużej maszyny, nawet klasy Airbus A380.
Nowa płyta została zaprojektowana jako tzw. „in-out”, co oznacza możliwość wjazdu i wyjazdu z dwóch stron - z dróg kołowania Bravo i Charlie. Wszystkie stanowiska wyposażono także w naziemne źródła zasilania. Dzięki temu samoloty nie będą musiały korzystać z zewnętrznych agregatów prądotwórczych, co ograniczy hałas i emisje.
Duże zmiany zaszły również w układzie dróg kołowania. W zeszłym tygodniu uruchomiono nową infrastrukturę, dzięki której lotnisko wróciło do układu dwóch dróg kołowania przy drodze startowej – po 18 miesiącach ograniczeń, gdy funkcjonowała tylko jedna. Jak podkreślono, w tym czasie zarządzanie ruchem było dużym wyzwaniem, które udało się opanować m.in. dzięki pracy kontrolerów.
Docelowo, do końca 2026 roku, lotnisko ma dysponować czterema drogami kołowania – trzema standardowymi i jedną szybkiego zjazdu z pasa startowego. Ta ostatnia, określana potocznie jako „speedway”, to zupełnie nowy element infrastruktury we Wrocławiu. Ma długość około 550 metrów i pozwoli aż 93 proc. samolotów lądujących od strony kierunku 11 szybciej opuścić pas startowy.
Według analiz, każda operacja może być dzięki temu krótsza o około 160 sekund. Choć pasażerowie nie odczują tego bezpośrednio, zmiana znacząco wpłynie na płynność ruchu i ograniczenie opóźnień. - To optymalizacja procesu zarządzania ruchem lotniczym - podkreślano podczas prezentacji.
Rozbudowa części operacyjnej oznacza niemal podwojenie powierzchni nawierzchni - wzrost o 96 proc. W praktyce przekłada się to na możliwość zwiększenia przepustowości nawet o 100 proc. Lotnisko zyskuje tym samym przestrzeń na nowe samoloty i potencjalne nowe kierunki.
Jak zaznaczają przedstawiciele portu, kolejnym krokiem będzie rozbudowa terminalu pasażerskiego. To właśnie on stanie się kluczowym ograniczeniem w dalszym zwiększaniu liczby obsługiwanych pasażerów.
Już teraz jednak na pasażerów czekają dwie nowości – duża, dodatkowa poczekalnia w strefie odlotów oraz szereg udogodnień w obszarze szybkiej odprawy i obsługi bagażu. Nowa poczekalnia ma ponad 700 mkw. powierzchni i 288 miejsc siedzących (w praktyce „prawie 300 miejsc”), z pełnym dostępem do gniazdek, co ma odciążyć dotychczasową przestrzeń przy rosnącej liczbie pasażerów.
Strefa jest przeznaczona dla wszystkich pasażerów po kontroli bezpieczeństwa – można tam spokojnie poczekać na boarding, naładować telefon czy popracować na laptopie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze