Reklama

Nowi mieszkańcy wrocławskiego zoo. To małe, słodkie futrzaki [ZDJĘCIA]

01/02/2018 14:35

Nowi mieszkańcy wrocławskiego ogrodu zoologicznego to dwa maluchy, reprezentujące gatunek dość powszechny w środowisku naturalnym, ale rzadki w ogrodach zoologicznych. Jego nazwa po arabsku oznacza opiekuna. Dla miejscowych jest również synonimem zmierzchu. Ta pora dnia to czas, kiedy zwierzęta te znowu stają się aktywne i wyłaniają się ze skalnych szczelin. Gundie, bo o nich mowa, przyszły na świat 25 stycznia w pawilonie "Sahara", gdzie można je obserwować.

Gundia (łac. Ctenodactylus gundi) to niewielki gryzoń zamieszkujący północną część Afryki, w tym Maroko, Algierię i Tunezję, głównie na południowym zboczu gór Atlas. Lubi tereny skaliste, pustynne i suche, gdzie nie kopie nor, ale zajmuje szczeliny skał. Co ciekawe potrafi niemal idealnie spłaszczyć swoje ciało, aby wcisnąć się w każdą, dostępną szparę.


Choć gundie uważane są za gatunek powszechny w środowisku naturalnym, to jednak nieznana i trudna do oszacowania jest wielkość populacji. Powodem tego są wahania liczebności gatunku w zależności od pogody, a właściwie wilgotności i dostępności pożywienia, a także temperament, ponieważ ich ruchliwość utrudnia obserwację. Stąd też decyzja o prowadzeniu hodowli zachowawczej w ogrodach zoologicznych. We Wrocławiu gundie mieszkają na wybiegu wewnętrznym w pawilonie "Sahara", gdzie idealnie odtworzono naturalne warunki, w których żyją.

Reklama

- Są niezwykle ruchliwe i o ile można je z łatwością dostrzec, to dużo trudniej sfotografować. Zaledwie po 2-3 dniach od narodzin już biegały po skałkach, nawet tych pionowych. Arabowie nazywają je często "bezuchymi królikami" - mówi Monika Górska, opiekunka gundii. - To bardzo wdzięczne zwierzęta, nie sprawiają kłopotów, a obserwowanie ich to przyjemność. Do tej pory mieliśmy 9 osobników, teraz już 11. Można je spotkać tylko w 26 ogrodach zoologicznych, gdzie żyje ich niespełna 150 - dodaje.


Ciało osiąga do 20 cm długości i pokryte jest bardzo miękką, żółtawą sierścią (białą od strony brzusznej). Gundie są nieco podobne do chomika i świnki morskiej. Mają ostre pazury, a do pielęgnacji sierści służą im szczeciniaste włosy, wyrastające między palcami tylnych kończyn.

Reklama

- Bardzo lubią się wygrzewać i chętnie wtulają się w siebie. Młode tulą się nie tylko do swoich matek, ale także do wszystkich członków stada, a robią to, chowając się pod nie - dodaje Górska. Co ciekawe, nie piją, wodę pozyskują jedynie z pożywienia (z rana rosa odgrywa istotną rolę). Nie przechowują żywności, tak jak niektóre gryzonie pustynne. Są roślinożerne (zjadają liście, łodygi, kwiaty i nasiona).


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości