Pod koniec czerwca we wrocławskim ogrodzie zoologicznym przyszedł na świat gibon białopoliczkowy - przedstawiel zagrożonego wyginięciem gatunku.
- To krytycznie zagrożony gatunek. Oznacza to, że jego sytuacja jest dramatyczna. Populacja się zmniejsza i według badań z 2011 roku, w naturze występuje tylko od 700 do 2000 osobników - w regionach Laosu, Chin i Wietnamu - tłumaczy Joanna Kij z wrocławskiego zoo.
Przedstawiciele tego gatunku pojawili się we wrocławskim ogrodzie zoologicznym w 2013 roku i po niespełna czterech latach doczekali się dwójki potomstwa. Urodzony w czerwcu gibon jest drugim dzieckiem pary zamieszkałej we wrocławskim zoo. - To trochę tak jak z ludźmi, gibony muszą się polubić. Na szczęście nasze przypadły sobie do gustu i liczyliśmy na to, że młody pojawi się po 2-3 latach, a tymczasem rodzinka powiększyła się już po roku - wyjaśnia Joanna Kij.
Radości nie ukrywa również Elżbieta Gajewska, która we wrocławskim ogrodzie zoologicznym od lat zajmuje się człekokształtnymi. - Każde narodziny do wielka frajda i święto. Cieszymy się, ale umiarkowanie, żeby nie zapeszyć. Młode ma dopiero trzy tygodnie, ale wierzymy, że wszystko będzie w porządku - mówi.
Na razie nie wiadomo jeszcze, jakiej płci jest mały gibonek, bo każdą chwilę - dosłownie - spędza z mamą. Młody podróżuje przyczepiony do futra z rodzicielką, co może budzić podziw, zważając na akrobacje, jakie wykonują gibony na drzewach.
Co ciekawe, mały gibonek co najmniej raz zmieni kolor swojego futra. - Młode zawsze rodzą się jasne, a następnie ich futro ciemnieje. Samce już pozostają czarne, natomiast samice raz jeszcze zmieniają kolor na miodowy - wyjaśnia Elżbieta Gajewska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze