Do grona wrocławski krasnali dołączył Ebi. W sobotę przy Hali Stulecia odsłonił go autor popularnych kryminałów Marek Krajewski. – Imię swoje wziął od imienia mojego bohatera, Eberharda Mocka, rysy swe – od ojca Mocka, czyli ode mnie – powiedział wrocławski pisarz.
– Wszystkich wrocławian i turystów lubiących poszukiwać krasnali, spotykać i fotografować się z nimi, zapraszam do Hali Stulecia – mówi Marek Krajewski. Jak dodaje, to miejsce jest mu bardzo bliskie, bo przez kilka lat miał tam swój gabinet. – Ta wspaniała budowla stała się bohaterem mojej powieści „Mock”. Na straży tego monumentalnego gmachu, przed wejściem głównym, stoi krasnal Ebi i przygląda się wchodzącym swoim czujnym policyjnym okiem – podkreśla pisarz.
Marek Krajewski jest autorem kryminałów o pracowniku wrocławskiego Prezydium Policji, Eberhardzie Mocku, m.in. „Końca świata w Breslau” , „Widma w mieście Breslau” i „Festung Breslau”. Jego książki przetłumaczono na 11 języków, w tym angielski, niemiecki, hiszpański, włoski, francuski i hebrajski.
CZYTAJ TEŻ: TRWA ŚWIĘTO KSIĄŻEK [ZDJĘCIA]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze