Reklama

Nowy rok szkolny za pasem. Co zmieni się we wrocławskiej edukacji?

30/08/2017 16:42

4 września we wrocławskich szkołach zabrzmi pierwszy dzwonek. Dla nauczycieli i dyrektorów szkół nowy rok szkolny rozpoczął się jednak wcześniej. Uroczysta inauguracja, podczas której mianowano nowych dyrektorów i dyskutowano o problemach wrocławskiego szkolnictwa miała miejsce w środę w sali koncertowej w Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego.

W środę powołanych zostało ponad 40 nowych dyrektorów różnych wrocławskich szkół. Podczas uroczystej inauguracji roku szkolnego nowi dyrektorzy przyjęli nominację z rąk Magdaleny Piaseckiej, wiceprezydent Wrocławia.


Spora część spotkania przedstawicieli wrocławskiego magistratu z dyrektorami szkół poświęcona była reformie edukacji i zmianom, z którymi polskie szkolnictwo musi zmierzyć się z początkiem tego roku szkolnego. Jednym z proszonych problemów był fakt, że dla blisko 1 tys. dzieci w tym roku zabrakło miejsce w przedszkolach. Urzędnicy tłumaczyli, że jest to skutek zmian, przez które dzieci w wieku 6 lat nie muszą iść do szkoły podstawowej, co zaburzyło dotychczasową równowagę.

Reklama

– W tym roku oddaliśmy do użytku dwa nowe zespoły szkolno-przedszkolne i nowe przedszkole. Jeżeli chodzi o zmiany w szkołach, to oczywiście konieczna będzie wymiana mebli i zatrudnianie nowych nauczycieli – powiedział Jarosław Delewski z departamentu edukacji Urzędu Miasta Wrocławia. – W zeszłym roku zatrudniliśmy około 200 nowych nauczycieli. W tym roku będzie ich więcej – dodał.


Ze wstępnych szacunków urzędu wynika, że koszty reformy edukacji w naszym mieście wyniosą ok. 100 milionów złotych. Sama inwestycja, polegająca na przekształceniu gimnazjów w szkoły podstawowe, i w tym przypadku niezbędny zakup nowych sprzętów i wyposażenia to 60 milionów. Dodatkowo na koszty „osobowe”, czyli odprawy dla zwalnianych nauczycieli, przeznaczonych zostanie 40 milionów złotych.

Reklama

Szczegóły odnośnie realnych kosztów poniesionych przez gminę poznamy dopiero po 4 września, czyli w momencie gdy w szkolnych ławach zasiądą uczniowie. Wtedy też zapewne dowiemy się, czy w związku z likwidacją gimnazjów nauczyciele tych placówek musieli pożegnać się z zawodem, czy znaleźli zatrudnienie w innych szkołach. Dyrektorzy podkreślali jednak w środę, że, przez placówki oświatowe przeszła fala odejść i urlopów zdrowotnych. Część pracowników w ten sposób chciało zabezpieczyć się przed przewidywanymi skutkami reformy.


– Trudno powiedzieć ile osób będzie zwolnionych. To jest uzależnione od tego ile dzieci przyjdzie do szkoły. My jesteśmy szkoła z klasą sportowa, więc dobieramy dzieci. W innych szkołach będą likwidowane miejsca że względu na brak dzieci - powiedział Andrzej Słoka, dyrektor byłego Gimnazjum nr 5.

Reklama

Wiadomo już też, że nie wszystkie placówki w tym roku zdążyły z przystosowaniem się do zmian. – Mamy problemy z wyposażeniem szkół. Z tym problemem próbujemy sobie radzić. Niestety wykonawcy nie są w stanie wykonać wyposażenia na czas. Potrzebne jest wszystko ławki, krzesła, meble. Powinniśmy je dostać do 15 września – komentowała Jolanta Dołęgowska, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 15. – Kolejną bolączką jest, w przypadku szkół podstawowych, poszukiwanie nauczycieli specjalistów – dodała.


Aleksander Gałąska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości