W ciągu kilku dni wrocławscy policjanci zatrzymali cztery osoby handlujące marihuaną i amfetaminą. Wszystko to młodzi ludzie w wieku około 20 lat.
Jednym z zatrzymanych jest 22-letni wrocławianin. – W wyniku przeprowadzonego przeszukania policjanci ujawnili ilość marihuany, z której można by uzyskać ponad 780 porcji tego środka odurzającego – informuje Kamil Rynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Ponadto zajmujący się tą sprawą funkcjonariusze udowodnili mieszkańcowi Wrocławia udzielanie narkotyków innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Jak ustalili policjanci, mężczyzna zajmował się tym procederem od maja 2012 roku.
Wobec 22 – latka zastosowany został środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3, natomiast za handel nimi – do 10 lat pozbawienia wolności.
Do kolejnych zatrzymań doszło w niedzielny wieczór na Psim Polu. Około godziny 20 na jednej z ulic policjanci zauważyli osoby, co do których mieli podejrzenia, że mogą posiadać środki odurzające. Postanowili to sprawdzić. Podczas kontroli okazało się, że mężczyźni posiadają przy sobie po kilkanaście porcji narkotyków.
– Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych należących do jednego z zatrzymanych, ujawnili i zabezpieczyli marihuanę oraz amfetaminę w ilości, z której po podziale można byłoby uzyskać ponad 250 porcji narkotyków. Zabezpieczyli także wagę elektroniczną, worki strunowe i specjalne lampy, które mogły być wykorzystywane procesie uprawy – opisuje sprawę Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Obecnie policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Sprawdzają m.in. skąd pochodziły środki odurzające, gdzie miały trafić, a także czy zatrzymani zajmowali się również handlem. Teraz za czyny, o które są podejrzani mężczyźni odpowiedzą przed sądem.
Tuż przed weekendem młody mieszkaniec Wrocławia został zatrzymany przez policję na gorącym uczynku, gdy w rejonie placu Grunwaldzkiego sprzedawał marihuanę. W domu miał więcej narkotyku. O tej sprawie więcej przeczytasz w tym miejscu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze