W czwartek wrocławscy radni przyjęli złożony przez MPWiK wniosek taryfowy, przewidujący wzrost cen za wodę i ścieki o 16 procent. Nie wszyscy rajcy byli jednak za podwyżką - przeciw zagłosowała opozycja. Jej przedstawiciele argumentowali, że spółka wodociągowa nie powinna zajmować się takimi inwestycjami jak budowa Hydropolis.
Obecnie we Wrocławiu obowiązują opłaty za zużycie wody i odprowadzanie ścieków ustalone rzez radnych w 2014 roku. W zeszłym roku, zgodnie z deklaracjami wyborczymi prezydenta Wrocławia, podwyżek cen wody nie było.
W tym roku MPWiK zwróciło się do miasta z wnioskiem taryfowym, zakładającym podwyżkę cen za wodę i ścieki od marca.
- Jeśli wniosek zostanie zatwierdzony, cena brutto za wodę i ścieki dla gospodarstw domowych wzrośnie o 1,38 złotych brutto, a dla pozostałych o 0,90 złotych brutto - zapowiadał w zeszłym tygodniu Tomasz Jankowski z MPWiK.
Nowymi stawkami w czwartek - w trakcie sesji - zajęli się wrocławscy radni.
- Brak podwyżek wody w zeszłym roku spowodował niską rentowność naszego przedsiębiorstwa, nie dotrzymujemy wskaźnika wynikającego z umowy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. W 2015 roku będziemy mieć ujemny wynik finansowy na poziomie -2 mln złotych. Dlatego konieczne jest wprowadzenie nowych taryf - argumentował w trakcie sesji Zdzisław Olejczyk, prezes MPWiK.
Radni przyjęli nowe stawki stosunkiem głosów 21 do 16.
Oznacza to, że od marca ceny wody i ścieków we Wrocławiu wzrosną o 16 procent dla gospodarstw domowych i 9,9 procent dla pozostałych odbiorców. Po podwyżce, ceny dla mieszkańców i innych odbiorców będą takie same.
Zakładając, że miesięcznie każdy wrocławianin zużywa 3 metry sześcienne wody, będziemy co miesiąc płacić o ponad 4 złote więcej.
Opozycja przeciw podwyżce
Przeciwko podwyżce cen byli radni opozycji.
- 59 mln złotych na cele niestatutowe, czyli budowę Hydropolis, to powód, dla którego wynik finansowy MPWiK jest ujemny - mówił w trakcie sesji Marcin Krzyżanowski z klubu PiS.
Dominik Kłosowski z klubu SLD przypominał, że we Wrocławiu jest jeszcze osiem osiedli bez kanalizacji.
- Zafundowaliśmy sobie kosztowną zabawkę, czyli centrum wiedzy o wodzie. Ale podstawowym zadaniem przedsiębiorstwa jest dostarczanie wody i odbieranie ścieków. Mamy Hydropolis i mamy w dalszym ciągu duży, śmierdzący problem - szambiarki jeżdżą po Europejskiej Stolicy Kultury - tłumaczył Kłosowski.
W podobnym tonie wypowiadał się też Sebastian Lorenc.
- Doszło do zakłócenia priorytetów w działalności spółki. Nie jestem przeciwny Hydropolis, ale dziwi mnie, że gdy MPWiK zaciąga kredyty na różne inwestycje, związane ze statutową działalnością, jednocześnie wydaje tak duże pieniądze na budowę centrum wiedzy o wodzie. Można było przecież znaleźć prywatnego inwestora, który wszedłby w to przedsięwzięcie - argumentował Lorenc.
MPWiK zapowiada inwestycje
W MPWiK podkreślają, że spółka stale inwestuje w rozbudowę i modernizację swojej infrastruktury.
- Część z tych inwestycji wymuszają na nas zmiany w przepisach. Konieczność podwyższenia cen to również efekt rosnących kosztów działalności ponoszonych przez spółkę takich jak amortyzacja, podatki i opłaty- zapewnia Tomasz Jankowski.
Spółka od kilku lat realizuje wieloletni program inwestycyjny. Jej przedstawiciele tłumaczą, że ostatnie miesiące to ponad 100 kilometrów nowych i zmodernizowanych sieci na 11 wrocławskich osiedlach.
- W tym roku planujemy zrealizować ponad 100 inwestycji. Zamierzamy dokończyć kanalizowanie wrocławskich osiedli, duży nacisk kładziemy też bieżącą modernizację naszych sieci przy okazji prac remontowych w mieście. Ostatnim z priorytetów jest modernizacja systemów odpowiadających za jakość wody, którą dostarczamy wrocławianom, tak by móc utrzymywać jej właściwości, które są obecnie na bardzo wysokim poziomie - wylicza Tomasz Jankowski.
MPWiK odnosi się też do zarzutów, że podwyżka cen spowodowana jest powstaniem Centrum Edukacji Ekologicznej Hydropolis.
- Przypominamy, że jest to inwestycja, która powstała w wyremontowanym XIX-wiecznym unikatowym zbiorniku wody pitnej dla Wrocławia, który wymagał remontu. Renowacja tego obiektu była dla nas obowiązkiem wynikającym z przepisów prawa. W trakcie prac, pojawił się pomysł, by udostępnić ten zbiornik mieszkańcom i stworzyć tam inwestycję jaką jest Hydropolis. Prace prowadziliśmy przez ponad 5 lat, dlatego, że spółkę ograniczały środki finansowe, ponieważ spółka realizowała ją z środków własnych, nie zaciągnięto bowiem kredytu, przepisy nie pozwalają również na finansowanie takich inwestycji z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży wody i odbioru ścieków. Centrum Edukacji Ekologicznej jest inwestycją, która zakłada zwrot poniesionych kosztów w ciągu kilku lat - zapewniają przedstawiciele MPWiK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze