Mijamy ją często – będąc w centrum miasta, przejeżdżamy koło niej – jadąc ulicą Podwale, spacerujemy tuż obok – przechadzając się Promenadą Staromiejską. Czy potrafimy docenić jej wyjątkowość w skali europejskiej? Fosa Miejska, bo to o niej dziś będzie mowa, należy do istoty naszego miasta, stanowi jego unikalną wartość.
Od XIII wieku Wrocław miał dwie fosy: wewnętrzną zwaną Oławą Miejską albo Czarną Oławą i zewnętrzną – oddaloną od niej około 300 metrów, wzdłuż której przebiegał mur z basztami, w późniejszych wiekach uzupełnionymi o basteje. Początkowo zewnętrzna fosa w swoim środkowym odcinku przebiegała nieco bardziej na północ, a kościół (obecnie: Bożego Ciała) i klasztor joannitów znajdował się na wysuniętym przed Bramę Świdnicką półwyspie. W XVII wieku mury obronne wraz z fosą wyglądały najbardziej spektakularnie – przebudowano je bowiem w solidny obwód bastionowy, zmieniając przebieg fosy i nadając całemu założeniu mocno zgeometryzowane, ostre formy.----------------
W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.
Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.
Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze