Reklama

Odkrywamy Wrocław: Podwale

29/05/2011 00:00

Co łączy aleję Słowackiego z Mostami Sikorskiego? Na pierwszy rzut oka niewiele – są to miejsca, które znajdują się na przeciwległych krańcach Starego Miasta w osi wschód-zachód. Można jednak przespacerować się między nimi jedną ulicą o długości niemal trzech kilometrów i nie będzie to nudna wycieczka. Ta ulica to Podwale i ciągnie się łukiem wzdłuż zewnętrznego obwodu fosy miejskiej. W czasach gdy Wrocław otoczony był murami, była drogą łączącą wszystkie bramy miejskie po lewej stronie Odry.

Po wyburzeniu fortyfikacji miejskich na początku XIX wieku ulica ta pozostawała niezabudowana aż do 1813 roku, kiedy podzielono przyległe do niej tereny na 26 parceli. Wytyczone działki były bardzo duże, więc wielokrotnie dzielono je na mniejsze, a to pociągało za sobą zamieszanie związane z numeracją posesji. Do 1847 roku ulica nazywała się Am Stadtgraben czyli „Przy Fosie” i w celu uporządkowania numeracji podzielono ją na trzy odcinki, nadając im nazwy wywodzące się od przedmieść, przez które przechodziły: Nikolai Stadtgraben (Podwale Mikołajskie – od Mostów Sikorskiego do placu Orląt Lwowskich), Schweidnitzer Stadtgraben (Podwale Świdnickie – od placu Orląt Lwowskich do ul. Dworcowej ) oraz Ohlauer Stadtgraben (Podwale Oławskie – od ul. Dworcowej do alei Słowackiego).



Do lat 40. XIX wieku wzdłuż Podwala ciągnęły się głównie ogrody. Jednym z najbardziej znanych był ogród przy Willi Eichbornów (w okolicy dzisiejszego placu Wolności) – zaprojektowany przez królewskiego ogrodnika Petera Josepha Lennégo i utrzymany stylu romantycznego parku angielskiego. Kolejny spektakularny ogród znajdował się na posesji Guido Henckela von Donnersmarcka (wpływowego magnata Pruskiego) naprzeciwko obecnego Wzgórza Partyzantów.





W miarę upływu lat zaczęły przy Podwalu powstawać okazałe gmachy publiczne i budynki mieszkalne. W latach 1828–1834 między ul. Sądową i placem Orląt Lwowskich wzniesiono Koszary Kirasjerów (później – Grenadierów), w których do 2009 roku mieściło się Starostwo Powiatowe. Część tego budynku po II wojnie światowej zajmował przez pewien czas akademik Politechniki "Nad Fosą", nazywany zdrobniale "Fosik". W latach 1845–1852 na sąsiedniej parceli powstał okazały zespół budynków sądowo-więziennych. Do lat 70. XIX wieku niemal cała ulica została zabudowana, później już tylko uzupełniano zabudowę a nowe obiekty użyteczności publicznej oraz kamienice wznoszono w miejscu wyburzonych budynków.



Przy skrzyżowaniu ul. Świdnickiej z Podwalem znajdują się dwie interesujące kamienice – mieści się w nich DH „Podwale” (dawny dom handlowy Martina Schneidera). Mieszkalną kamienicę narożną dostosowano do funkcji handlowych na przełomie XIX i XX wieku. Kilka lat później na sąsiedniej działce postawiono kolejne skrzydło domu handlowego o żelbetowej konstrukcji szkieletowej. Jego secesyjnie dekorowana fasadę stanowi okładzina z piaskowca i miedzi. Budynki te zwracają uwagę przechodniów mimo znakomitego sąsiedztwa – DH „Renoma” (dawnego domu towarowego „Wertheim”).



Tuż przy skrzyżowaniu Podwala z ulicą Oławską oraz Traugutta znajduje się dawna willa rodziny Haase, zaprojektowana przez znanego berlińskiego architekta Otto Marcha. Ta ogromna willa o skali kamienicy – rezydencja wrocławskich browarników, właścicieli browaru przy ul. Krakowskiej (Haase Brauerei) i dzierżawców kilku restauracji we Wrocławiu (m.in. Piwnicy Świdnickiej) – mieściła później siedzibę śląskiego oddziału Hitlerjugend, a po 1956 roku znajdował się tam konsulat NRD (dziś – Konsulat Generalny Niemiec).



Opisanie wszystkich interesujących obiektów znajdujących się przy Podwalu mogłoby wypełnić cały cykl artykułów. Wypada jednak choć wspomnieć o nieistniejącej Nowej Synagodze (zwanej także „Na Wygodnie”), którą opisywaliśmy w jednym z odcinków Odkrywamy Wrocław pt. Nieistniejące świątynie. Nie można też pominąć podczas spaceru pięknego ciągu kamienic między ulicą Dworcową i Kołłątaja. Miłośnicy powojennego modernizmu znajdą przy Podwalu interesująca bryłę szkoły podstawowej zaprojektowaną w 1955 roku przez Jadwigę Grabowską-Hawrylak.



Gdyby ktoś miał we Wrocławiu zobaczyć tylko jedną ulicę, to na pewno warto byłoby zaproponować mu właśnie Podwale. Ilość atrakcyjnych obiektów, bliskość fosy miejskiej i Promenady Staromiejskiej, sporo interesujących skrzyżowań i osi widokowych – to wszystko sprawia, że Podwale można odkrywać w nieskończoność.



----------------




W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.

Reklama



Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.




Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.




Wojciech Prastowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości