Nawet 8 lat więzienia grozi kierowcy tira, który w niedzielę rano spowodował śmiertelny wypadek na autostradzie A4 między Wrocławem a Legnicą. Zginęły w nim trzy osoby, a pięć zostało rannych, w tym jedna ciężko. Wszyscy jechali do pracy w Niemczech. Bus, którym podróżowali, został kompletnie zmiażdżony.
Do dramatu doszło między węzłami Udanin i Gościsław. Bus, którym jechało osiem osób, zderzył się z ciężarówką, następnie oba te pojazdy wpadły do niewielkiego rowu na poboczu. Tir przygniótł i dosłownie zmiażdżył busa.
Trzy osoby zginęły na miejscu, a pięć zostało rannych, w tym jedna ciężko. - Zginęły dwie kobiety w wieku 48 i 62 lat oraz mężczyzna, który miał 37 lat. Wszyscy mieszkali w okolicach Zamościa – mówi portalowi TuWroclaw.com prokurator Bogusława Bargiel-Malec z Prokuratury Rejonowej w Jaworze. Informuje też, że sekcja zwłok została zaplanowana na 19 marca. Co z pozostałymi pasażerami? Wiadomo, że stan jednej z osób jest ciężki. - Ranni trafili do szpitali w Legnicy, Świdnicy i Wrocławiu - wylicza prokurator. Prokuratura będzie wnioskowała o trzymiesięczny areszt dla kierowcy ciężarówki. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura postawiła mu zarzut naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, skutkujące nieumyślnym spowodowaniem wypadku.
Prokuratura Rejonowa w Jaworze wraz z Komendą Powiatowa Policji w Środzie Śląskiej proszą także o pilny kontakt świadków. - Poszukujemy świadków oraz ewentualnych nagrań zdarzenia osób przejeżdżających w przeciwnym kierunku. Prosimy o kontakt telefoniczny z dyżurnym policji w Jaworze, tel. 478 722 222 lub 478 722 200 - apelują śledczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze