Wiadukt nad ulicą Krakowską, prowadzący z alei Armii Krajowej na Aleję Wielkiej Wyspy nie wytrzymuje potężnego ruchu aut. Rozpada się. Dlatego kierowcy muszą tu zwolnić do 30 kilometrów na godzinę. Tak będzie jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy, zanim wiadukt przejdzie remont.
Chodzi o dylatacje, czyli specjalne elementy konstrukcyjne, które pozwalają przeprawie pracować przy zmianach temperatury czy obciążenia. To one są uszkodzone. Widać to gołym okiem. Dlatego Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta wprowadził tutaj do odwołania ograniczenie prędkości do 30 km/h.
Naprawa nie będzie skomplikowana i zajmie góra kilka tygodni. Znacznie mniej niż urzędnicze procedury, które muszą ją poprzedzić. - Przygotowujemy się do przetargu na przeprowadzenie prac naprawczych z budżetu na rok 2025 - informuje w rozmowie z portalem TuWroclaw.com Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Procedury z pewnością potrwają dobrych kilka miesięcy. Realne szanse na naprawę wiaduktu są najwcześniej wiosną.
Wiadukt nad ulicą Krakowską podczas budowy Alei Wielkiej Wyspy nie był remontowany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Patusy tak budują. Zaraz pół Jagodna się rozpadnie. Takie budownictwo
A czy taka naprawa nie powinna być wykonana przez firmę budującą tę część aleji w ramach gwarancji? Przecież nie minął jeszcze rok od oddania inwestycji...
Czytamy ze zrozumieniem... wiadukt nie był remontowany podczas budowy alei... wiadukt był budowany pewnie w latach 80. W sumie mozesz pociągnąć ówczesnego wykonawce. Powodzenia.
Wiadukt stoi już chyba z pół wieku...
Czytałeś bez zrozumienia!
Ale mają zapłon, to ograniczenie jest już z 1,5msc a dziura ponad 2. Ogólnie mogliby w tą dziurę wlać asfalt i do wiosny byłoby ok.
Niech postawią słupki, zwężą ulice i będzie git. Po co jeździć samochodem po Wrocławiu, przecież jest komunikacja miejska. Tee rozwiązania na tym węźle są z przed 50 lat. Brak bezkolizyjnego zjazdu i wjazdu. Niech się gonią. Więcej niech studiują na MBA.
Ciekaw tylko jestem czy ktoś poza kursantami szkół nauki jazdy faktycznie jedzie tam 30kmh :p
Nic nie czujecie "czaczy"...nie o to chodzi, "żeby złapać króliczka" ale żeby gonić! Nie o to chodzi, żeby budowla miała wytrzymać np. 100 lat...ma się "sypnąć" w krótkim czasie i remonty! A z czego będą żyli prezesi "budowlanek" i nie tylko ?
Przedwojenne wiadukty bez remontu do dzisiaj i usterek brak
Patusy tak budują. Zaraz pół Jagodna się rozpadnie. Takie budownictwo
A czy taka naprawa nie powinna być wykonana przez firmę budującą tę część aleji w ramach gwarancji? Przecież nie minął jeszcze rok od oddania inwestycji...
Czytamy ze zrozumieniem... wiadukt nie był remontowany podczas budowy alei... wiadukt był budowany pewnie w latach 80. W sumie mozesz pociągnąć ówczesnego wykonawce. Powodzenia.