Reklama

Ogromna kolejka do Ogrodu Japońskiego. A tam woda z Odry

15/08/2022 16:35

Ani straż pożarna, ani policja nie stwierdziły niczego niepokojącego w tym stawie - tak w niedzielę wrocławski ratusz tłumaczył, dlaczego do zasilanego wodą z Odry akwenu w Ogrodzie Japońskim wciąż mają dostęp ludzie. Policja zaprzecza: takiej rekomendacji nie było. Co więcej, policjanci sprawdzą czy na terenie Ogrodu nie jest łamany zakaz korzystania z rzeki.

Staw pełen japońskich długowiecznych karpi i egzotycznej roślinności jest jedną z głównych atrakcji Ogrodu Japońskiego we Wrocławiu. W poniedziałek chętnych do zwiedzenia ogrodu było tak wielu, że w kolejce po bilety trzeba było spędzić ponad pół godziny. Goście korzystali z pomostów na stawie, podchodzili do wody, niektórzy chłodzili się, zanurzając w niej ręce.


Tymczasem staw w Ogrodzie Japońskim korzysta z tego samego ujęcia wody, co ten w Parku Szczytnickim po drugiej stronie ulicy. W sobotę i niedzielę ze stawu w parku wyłowiono kilkaset martwych ryb. Niemal na pewno ich śnięcie ma związek z katastrofą ekologiczną na Odrze. Stawy są bowiem uzupełniane właśnie wodą z rzeki. A polskie służby wciąż nie potrafią odpowiedzieć, czym skażona jest woda w Odrze i jakie zagrożenie niesie to dla zdrowia i życia ludzi.

Reklama

 - Pracujemy noralnie, ryby pływają. Mamy wodę z Odry, ale może nie zdążyli jej wpuścić po ostatnim skażeniu - usłyszeliśmy w niedzielę w kasie Ogrodu. - Śnięte ryby pojawiły się między ul. Mickiewicza i al. Różyckiego. W pozostałych zbiornikach nie stwierdzono niczego niepokojącego. Zbiorniki w parku będą pod stałą obserwacją - poinformował nas Grzegorz Rajter z Urzędu Miejskiego Wrocławia. Jak stwierdził, staw w Ogrodzie Japońskim został sprawdzony przez policję i straż pożarną. Nie zauważyły tam niczego niepokojącego.


- Muszę zdementować te informacje - mówi nam jednak podkom. Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu. - Policja nie tylko nie wydała takiej rekomendacji, ale też w ogóle takimi opiniami się nie zajmuje. Są od tego odpowiednie służby. Nie nam oceniać, czy woda może być niebezpieczna dla ludzi - tłumaczy policjant.

Reklama

I zapowiada, że policja przyjrzy się działalności Ogrodu Japońskiego. Chodzi o to, czy odwiedzający go nie łamią zakazu korzystania z Odry i jej dopływów. Zgodnie z decyzją wojewody, na całym Dolnym Śląsku zakazane jest m.in. wchodzenie do wody w Odrze, kanałach odrzańskich, starorzeczach połączonych z Odrą oraz korzystanie z urządzeń i obiektów wodnych funkcjonalnie związanych z Odrą. Staw w Ogrodzie Japońskim bez wątpienia spełnia te kryteria. - Samego spacerowania wzdłuż wody nie możemy zabronić. Ale już jej dotykanie czy jakikolwiek inny kontakt z wodą byłby złamaniem tego zakazu - tłumaczy Jabłoński.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Reklama


Wyłowili ze stawu martwe ryby. Zostawili je w parku
Tak umiera jezioro Bajkał pod Wrocławiem
Martwe ryby w Parku Szczytnickim we Wrocławiu
Odra skażona, a wędkarze wciąż łowią ryby
Piesek z Wrocławia wszedł do Odry. Walczy o życie
Jest wniosek o odwołanie wojewody dolnośląskiego
Jack - Pol z Oławy: To nie my zatruliśmy Odrę

 


M

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości