Nastały ciężkie czasy dla wrocławskiej siatkówki. W najbliższych dniach okaże się, czy Impel Wrocław nadal będzie występował w Lidze Siatkówki Kobiet. Jednym ze scenariuszy jest odsprzedanie miejsca w elicie innemu klubowi.
- Jesli nic się nie zmieni w ciągu najbliższych dni, to nie będziemy oglądali zespołu w ekstraklasie siatkarek w przyszłym roku. Poszukiwania głównego, tytularnego sponsora nadal trwają, jednak to już czas, kiedy muszą zapadać decyzje i powinniśmy kompletować skład - mówi na łamach Radia Wrocław prezes klubu Jacek Grabowski.
Zważywszy na to, że poszukiwania głównego sponsora trwają właściwie od roku, kiedy z żeńskiej siatkówki wycofał się Impel, trudno wierzyć w powodzenie. Prawdopodobnym scenariuszem jest odsprzedanie miejsca w LSK innemu zespołowi. Wśród chętnych wymienia się MKS Dąbrowa Górnicza, który zajął ostatnie miejsce w tegorocznych rozgrywkach.
- Rozważamy taką możliwość. Bardzo wierzyliśmy, że uda się to miejsce uratować i ten zespół dla kibiców i dla Wrocławia. Prawa rynku są jednak nieubłagane i potrzebne są środki, żeby taka drużyna mogła funkcjonować - dodaje prezes klubu.
Impelki rzutem na taśmę uratowały ekstraklasowy byt, ostatecznie zajmując 10. miejsce w rozgrywkach. Dodajmy, że zagrożony jest tylko pierwszy zespół, bo grupy młodzieżowe - które odnoszą sukcesy, jak ostatnie wicemistrzostwo Polski juniorek - mają zapewnione dalsze finansowanie.
- Decyzja tak naprawdę zapadnie w ciągu najbliższego tygodnia - zaznacza Jacek Grabowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze