Rowerzysta, który od dwóch lat pluł na kobiety we Wrocławiu, niedługo po zatrzymaniu przez policję wyszedł na wolność. Ma raz w tygodniu meldować się w komisariacie. Prokuratura postawiła mu zarzuty naruszenia nietykalności kobiet. Grozi mu grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia.
23-letni Dominik Ch. był "seryjnym opluwaczem". Jak wylicza prokuratura, od 2023 roku zaatakował w sumie 25 razy.
- W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego Dominik Ch. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Potwierdził, że jeżdżąc rowerem po Wrocławiu opluwał kobiety. Do zdarzeń dochodziło najczęściej, gdy jechał ścieżką rowerową, a przechodnie na nią wchodzili. Dodał, że często jeździ na rowerze, gdyż źle czuje się w domu - przekazała prokurator Karolina Stocka-Mycek.
Opluwacz wyszedł na wolność. Został objęty dozorem policji. Raz w tygodniu ma się meldować na komisariacie.
Jak dodaje prokuratura, czyny których się dopuścił, są ścigane z oskarżenia prywatnego. - W tej sprawie z uwagi na jej charakter, sposób zachowania się podejrzanego, zakres popełnionych czynów, a zwłaszcza z uwagi na dobro pokrywdzonych, prokurator podjął decyzję o ściganie tych czynów z oskarżenia publicznego - podkreśla Karolina Stocka - Mycek. Dodaje, że Dominikowi Ch. grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przynajmniej niektóre niunie będą wiedziałby by nie wchodzić na ścieżkę dla rowerzystów, gdyż nie jest ona przeznaczona dla pieszych. Nie jest też przeznaczona dla kierowców by sobie tam parkowali!