28 dyrektorów szkół i przedszkoli rozpocznie 1 września swoje nowe kadencje. Dziś dostali od miejskich urzędników oficjalne akty powołania. Nie wszędzie będą zmiany. W niektórych placówkach konkursy wygrały te same osoby, które kierowały nimi dotąd. Kadencja dyrektora szkoły trwa standardowo 5 lat.
Ile zarabia dyrektor szkoły? Jeśli jest nauczycielem dyplomowanym, podstawa to 6211 zł, jeśli mianowanym - 5310 zł. Do tego dochodzi dodatek za staż pracy (tzw. wysługę lat) - 1% wynagrodzenia zasadniczego za każdy rok pracy, ale nie więcej niż 20%. Daje to więc maksymalnie 1242,20 zł miesięcznie dla nauczyciela dyplomowanego. Dyrektorowi przysługuje także dodatek funkcyjny. We Wrocławiu to minimalnie 2576,50 zł, a maksymalnie aż 14428,40 zł miesięcznie. Dyrektor, jak każdy nauczyciel, może dostać jeszcze dodatek motywacyjny. Ten nie jest jednak obowiązkowym składnikiem pensji. W teorii może sięgać we Wrocławiu nawet 7729,50 zł miesięcznie i może być wypłacany przez dwa do dziesięciu miesięcy w roku. To stawka minimalna. W praktyce jest zazwyczaj o wiele niższa.
A ile wrocławscy dyrektorzy zarabiają w rzeczywistości? Prześledziliśmy ich oświadczenia majątkowe. Dyrektor podstawówki w centrum Wrocławia zarobił w 2024 rok łącznie 198 tys. zł, czyli średnio 16,5 tys. zł miesięcznie, szefowa dużego zespołu szkolno-przedszkolnego - 166 tysięcy złotych (średnio 13,8 tys. miesięcznie), inny - kierujący trochę mniejszym zespołem - 141 tysięcy (średnio 11,75 tys. miesięcznie). Dyrektor przedszkola wpisała do deklaracji roczne wynagrodzenie 160 tys. zł (średnio 13,3 tys. zł miesięcznie), a szefowa liceum z ogromnym stażem - 186 tys. zł (średnio 15,5 tys. zł miesięcznie). To kwoty brutto.
CI DYREKTORZY ZACZYNAJĄ NOWĄ KADENCJĘ W PLACÓWKACH0 WE WROCŁAWIU
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."Dziś dostali od miejskich urzędników oficjalne akty powołania.". Pytanie: a kto powoływał miejskich urzędników? Czy zostali wybrani w jakichś wyborach, referendach, plebiscytach? Hmmm? To na jakiej podstawie i jakim prawem rządzą nami - suwerenami? Jaki jest mechanizm powołania biurwy na jej/jego stanowisko, niech mi ktoś to wyjaśni, bo ja nie wiem. Kto ich powołał, kto ich obsadzał na stanowiskach? Jaki mają mandat społeczny do układania nam życia, do podejmowania kluczowych decyzji dotyczących praktycznie wszystkiego, co dla nas ważne? I czy istnieją jakieś mechanizmy odwoławcze dla narodu od decyzji biurw, czasem absurdalnych, czasem niesprawiedliwych, a czasem wręcz tragicznych w skutkach? Otóż nie!!! Jedyne, co ma naród, to taczki, na których może wywieźć biurwy z urzędów na wysypiska śmieci. Czy tak ma wyglądać państwo prawa? Zmieniają się prezydenci miasta, radni, posłowie w sejmikach wojewódzkich, ale nie biurwy!!! Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym? Nad fenomenem władzy urzędniczej, niekontrolowanej przez nikogo i będącej całkowicie poza prawem i ponad prawem. Jest to władza absolutna, dyktatorska i despotyczna. Władza bezkarna. Władza zuchwała, perfidna, cyniczna i złośliwa.
No chyba to jest pytanie retoryczne, przecież są wybory gdzie wybierani są lokalni radni więc po prostu TRZEBA WŁĄCZYĆ MYŚLENIE PRZY URNACH WYBORCZYCH
"Dziś dostali od miejskich urzędników oficjalne akty powołania.". Pytanie: a kto powoływał miejskich urzędników? Czy zostali wybrani w jakichś wyborach, referendach, plebiscytach? Hmmm? To na jakiej podstawie i jakim prawem rządzą nami - suwerenami? Jaki jest mechanizm powołania biurwy na jej/jego stanowisko, niech mi ktoś to wyjaśni, bo ja nie wiem. Kto ich powołał, kto ich obsadzał na stanowiskach? Jaki mają mandat społeczny do układania nam życia, do podejmowania kluczowych decyzji dotyczących praktycznie wszystkiego, co dla nas ważne? I czy istnieją jakieś mechanizmy odwoławcze dla narodu od decyzji biurw, czasem absurdalnych, czasem niesprawiedliwych, a czasem wręcz tragicznych w skutkach? Otóż nie!!! Jedyne, co ma naród, to taczki, na których może wywieźć biurwy z urzędów na wysypiska śmieci. Czy tak ma wyglądać państwo prawa? Zmieniają się prezydenci miasta, radni, posłowie w sejmikach wojewódzkich, ale nie biurwy!!! Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym? Nad fenomenem władzy urzędniczej, niekontrolowanej przez nikogo i będącej całkowicie poza prawem i ponad prawem. Jest to władza absolutna, dyktatorska i despotyczna. Władza bezkarna. Władza zuchwała, perfidna, cyniczna i złośliwa.
No chyba to jest pytanie retoryczne, przecież są wybory gdzie wybierani są lokalni radni więc po prostu TRZEBA WŁĄCZYĆ MYŚLENIE PRZY URNACH WYBORCZYCH