W najbliższą niedzielę zadecydujemy o tym, kto przez najbliższe 5 lat będzie zasiadał w fotelu prezydenta Wrocławia. Tym razem o najważniejsze stanowisko w mieście rywalizuje aż 10 osób z różnych komitetów. W trakcie kończącej się kampanii wyborczej każdy z kandydatów odwiedził studio tuWroclaw.com, gdzie miał szansę zaprezentować swoje pomysły na miasto.
Przypomnijmy, że w niedzielę jedną z kart, którą otrzymamy od komisji wyborczej, będzie ta, na której będziemy mogli wybierać prezydenta Wrocławia. Nazwiska na niej będą ułożone w kolejności alfabetycznej.
Kandydatem na prezydenta Wrocławia mogły zostać tylko i wyłącznie osoby, które uzyskały poparcie komitetu wystawiającego swoje listy do rady miejskiej w co najmniej połowie okręgów wyborczych na terenie miasta (takich we Wrocławiu mamy 7). O tym, kto zostanie przyszłym prezydentem miasta, zdecydujemy 21 października, a jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska 50% głosów 4 listopada w II turze.
Oto kandydaci, którzy ubiegają się o fotel prezydenta Wrocławia:
Robert Jarosław Bogusławski
50-letni przedsiębiorca, popierany przez KWW Jarka Bogusławskiego. Podkreśla, że to nie on zdecydował o swoim starcie w wyborach, a ludzie, którzy go o to poprosili. Tłumaczy, że do wyborów idzie po to, aby oddać Wrocław wrocławianom. Jest zadeklarowanym katolikiem, jednak deklaruje, że Wrocław pod jego rządami nie będzie miastem wyznaniowym. W naszym programie opowiada m.in. o tym, jak jako prezydent Wrocławia zachowa się, gdy będzie łamane prawo na marszu z okazji 11 listopada, oraz pozwoli na przejście przez Wrocław Marszu Równości.
Zbigniew Antoni Jarząbek
61-letni przedsiębiorca, popierany przez KWW Kukiz’15. Oprócz działalności w ugrupowaniu Pawła Kukiza jest też fundatorem Akademii Patriotów i działaczem Kongresu Nowej Prawicy. W poprzednich wyborach parlamentarnych, jako kandydat do senatu zdobył 10,26% głosów. W kampanii samorządowej podkreśla, że chce odebrać Wrocław z rąk „partyjnych urzędników”. Jest przeciwnikiem zadłużania miasta. Uważa, że przyszłe władze miasta jak najszybciej powinny rozwiązać problem korków. Postuluje też budowę dużego centrum targowego, uwłaszczanie mieszkań komunalnych oraz budowę muzeum kresów.
Marta Mirosława Lempart
39-letnia działaczka na rzecz praw kobiet i obrony demokracji oraz współwłaścicielka firmy budowlanej, popierana przez KWW Wrocław dla Wszystkich. Ogólnopolską popularność zdobyła w 2016 roku, gdy zorganizowała Ogólnopolski Strajk Kobiet – falę protestów, które przeszły ulicami polskich miast w proteście przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Wcześniej pracowała także na rzecz osób niepełnosprawnych. W kampanii samorządowej podkreśla, że obecny Wrocław jest miastem dobrym dla młodych, bogatych i sprawnych, wspólnie z komitetem, w skład którego weszła spora część działaczy partii Razem, Komitetu Obrony Demokracji czy organizacji prokobiecych i równościowych, chce to zmienić.
Mieczysław Jan Maj
29-letni przedsiębiorca, popierany przez KW Wolni i Solidarni. Jest najmłodszym kandydatem na prezydenta Wrocławia i uważa to za swój atut. Jest dumny z poparcia Kornela Morawieckiego i zapewnia, że będzie dobrym liderem dla osób startujących z jego partii. W kampanii wyborczej stawia na politykę prorodzinną i budowę metra, które miałoby rozwiązać problemy komunikacyjne Wrocławia.
Jerzy Andrzej Michalak
44-lata członek zarządu województwa dolnośląskiego, popierany przez KWW Bezpartyjny Ruch Obywatelski. O tym, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich, mówiło się już długo przed wyborami. Najpierw miał być kandydatem Rafała Dutkiewicza, potem miał zawalczyć o poparcie konfederacji Bezpartyjni. Ostatecznie najpierw jako #IdzieNowe, a później Bezpartyjny Ruch Obywatelski, zbudował swoje zaplecze polityczne głównie z aktywistów miejskich i radnych osiedlowych.
Katarzyna Anna Obara-Kowalska
40-letnia radna miejska i właścicielka restauracji, popierana przez KW Bezpartyjny Wrocław. Podkreśla, że chciałaby „transparentnego Wrocławia równych szans”, o który walczy z młodą ekipą społeczników, aktywistów i radnych osiedlowych. Krytykuje obecne władze Wrocławia i wszechobecne „partyjniactwo”. Jej program, a właściwie „projekt” składa się z takich rozdziałów, jak: planowanie, rozwój, otwartość, jakość, efektywność, konsekwencja i transparentność.
Mirosława Agnieszka Stachowiak-Różecka
45-letnia parlamentarzystka, popierana przez KW Prawo i Sprawiedliwość. W poprzednich wyborach walkę o prezydenturę z Rafałem Dutkiewiczem przegrała dopiero w II turze, teraz liczy na więcej. W kampanii nie chciała debatować z kontrkandydatami, bo jak tłumaczyła woli rozmawiać z mieszkańcami. Na osiedla jeździła specjalnym „MiraBusem”. W polityce miasta widzi potrzebę wielu zmian. Proponuje bezpłatną komunikację miejską dla mieszkańców, zmianę priorytetów i ograniczenie liczby wiceprezydentów do jednego.
Jacek Zbigniew Sutryk
40-letni urzędnik, formalnie kandydat KKW Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska, ale popierany również przez obecnego prezydenta Rafała Dutkiewicza, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Unię Europejskich Demokratów i Unię Pracy. Od lat bliski współpracownik Dutkiewicza. Karierę urzędniczą zaczynał od zarządzania wrocławskim MOPS-em, obecnie jest Dyrektorem Departamentu Spraw Społecznych. Chce kontynuować sukcesy Rafała Dutkiewicza, ale dostrzega też potrzebę korekty w polityce miasta.
Małgorzata Elżbieta Tracz
32-letnia polityk, współprzewodnicząca polskiej partii Zieloni, popierana przez KW Partii Zieloni. W poprzednich wyborach parlamentarnych, jako „jedynka” listy Zjednoczona Lewica we Wrocławiu zdobyła 14,6 tys. głosów. W kampanii samorządowej podkreślała, że to Zieloni, jako pierwsi mówili o problemie smogu w mieście. Obok aspektów ekologicznych podkreśla, że polityka miasta powinna być oparta na empatii i dialogu, a rządzący być bliżej ludzi.
Artur Robert Zborowski
44-letni nauczyciel, popierany przez KW Jesteśmy Stąd. Tłumaczy, że jego start w wyborach to okazja do zachęcenia mieszkańców naszego miast do zainteresowania się polityką. Jako przyszły prezydent miasta chciałby skupić się na działaniach społecznych i pokazaniu, że ludzie o różnych poglądach politycznych mogą ze sobą współpracować w samorządzie. Na szczególnie wysoko wynik nie liczy, ale za zwycięstwo uważa już to, że udało mu się zarejestrować listy i wystartować w wyborach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze