Reklama

Palił jointa i jechał na kradzionym rowerze [WIDEO]

14/06/2019 23:21

38-letni mieszkaniec Wrocławia wpadł na "podwójnym" gorącym uczynku. Najpierw tuż obok nieumundurowanych policjantów odpalił "skręta" z marihuaną, a po dokładnej kontroli okazało się, że siedzi na skradzionym rowerze. Od razu trafił do policyjnego aresztu, a wkrótce będzie musiał tłumaczyć się przed sądem. Grozi mu pięcioletnia odsiadka.

Patrolując centrum miasta policjanci zauważyli mężczyznę, który siedzi na rowerze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że mężczyzna po chwili wyciągnął z kieszeni tzw. "skręta" i go odpalił. To też nie zaskoczyłoby mundurowych, gdyby nagle w powietrzu nie zaczął się rozchodzić charakterystyczny zapach narkotyków. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co rowerzysta zawinął w papierosową bibułkę.


- 38-latek bez skrupułów oświadczył interweniującym policjantom, że zamiast tytoniu pali marihuanę. Na jego nieszczęście podczas kontroli na jaw wyszło jego kolejne prawdopodobne przestępstwo. Kiedy wywiadowcy sprawdzili numer seryjny roweru w policyjnych bazach danych, szybko okazało się, że rower widnieje w nich jako pojazd utracony w wyniku kradzieży - relacjonuje st. sierż. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.

Reklama


38-latek został zatrzymany i spędził noc w policyjnym areszcie, a teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Grozić mu może kara do 5 lat pozbawienia wolności.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości