Ewakuacją ludzi i samochodów zakończyła się w niedzielne popołudnie awaria szlabanów w parkingu podziemnym na placu Nowy Targ. Przez dłuższy czas nie można było stamtąd wyjechać, co zaowocowało przekroczoną normą ilości spalin i koniecznością ewakuacji całego obiektu.
Początkowo, około godziny 17, wydawało się, że ma miejsce tylko chwilowa awaria szlabanów i sygnalizacji świetlnej na parkingu podziemnym na placu Nowy Targ. Szybko okazało się, że sznur aut z zapalonymi silnikami potęguje spaliny wewnątrz obiektu, który był zapełniony pojazdami w ponad 60 procentach.
Po kilkunastu minutach zrobiło się naprawdę groźnie - stężenie tlenku węgla w powietrzu było zbyt duże. Włączyły się specjalne systemy bezpieczeństwa sygnalizujące o groźbie.
Na miejsce momentalnie zjechało kilka zastępów straży pożarnej i kilka zespołów pogotowia ratunkowego. Na miejscu panował chaos, który wspomagała panika wśród wielu ludzi. Nie było pewne czy nikt w całym zdarzeniu nie ucierpiał.
Na szczęście nie było osób poszkodowanych. Strażacy za pomocą specjlanych klap dymowych przewietrzyli parking i systematycznie zaczęli wpuszczać do środka kierowców, którzy po kolei mogli wyjeżdżać swoimi samochodami. Obecnie nie ma już tam większych utrudnień w ruchu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze